W niedawnej rozmowie wyemitowanej w jednej z telewizji ambasador Niemiec w Izraelu sprecyzował, że scenariusz mobilizacji w Rosji staje się coraz bardziej prawdopodobny. Jak podał Graf Lambsdorff, techniczne warunki do jej przeprowadzenia są obecnie znacznie lepsze niż jeszcze kilka lat temu. Kluczowym elementem poprawy tego procesu jest cyfryzacja systemu ewidencji osób podlegających służbie wojskowej. Obecnie młodzi mężczyźni otrzymują powiadomienia o mobilizacji bezpośrednio na swoje telefony. Jednocześnie informacja ta trafia do straży granicznej, co uniemożliwia opuszczenie kraju.
Według Grafa Lambsdorffa, Władimir Putin najprawdopodobniej zamierza zakończyć wojną przed końcem swojej obecnej kadencji prezydenckiej, czyli przed 2030 rokiem. Dyplomata zwrócił uwagę na wewnętrzne sprzeczności w rosyjskiej propagandzie, gdzie w przeciągu zaledwie jednego dnia Niemcy przestawiani są jako globalne zagrożenie, a następnie jako kraj pogrążony w chaosie gospodarczym z powodu braku importu rosyjskich surowców.
Ambasador podkreślił, że Moskwa zapełniona jest kamerami i systemami rozpoznawania twarzy, które rejestrują każdego wchodzącego na stacje metra. Zauważył, że dla wielu początkowa zaleta, jaką były ogromne rozmiary Rosji, teraz stała się utrudnieniem w kontekście obrony powietrznej, zwłaszcza w obliczu ukraińskich ataków na terytorium kraju. Ataki na rafinerie i związane z nimi problemy paliwowe doprowadziły do sytuacji, w której wojna odczuwa się nawet w Moskwie.
Raporty wskazują na ponad 2 miliony zabitych i rannych żołnierzy, co czyni straty Rosji rekordowymi, a sytuacja na froncie zaczyna się zmieniać na niekorzyść Kremla. Niemiecki dyplomata zwrócił uwagę, że bezprecedensowe cofanie się wojsk rosyjskich świadczy o zmieniającej się dynamice konfliktu. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, analitycy zastanawiają się nad przyszłymi krokami Moskwy oraz możliwością eskalacji poprzez pełną mobilizację.








Dodaj komentarz