18 lipca na trasie Gdynia Główna-Słupsk doszło do kontrowersyjnego incydentu w pociągu POLREGIO. Jak relacjonuje pasażerka, która była świadkiem zdarzenia, konduktorka miała używać wulgaryzmów i agresywnie odnosić się do jednego z pasażerów. Według jej relacji, sytuacja eskalowała, gdy konduktorka zwróciła uwagę mężczyźnie siedzącemu obok puszki po piwie, mimo że ten zapewniał o posiadaniu biletu.
Pani Martyna, podróżująca wtedy z dzieckiem, zaznacza, że poziom agresji konduktorki wzbudził strach wśród pasażerów. Jak opisuje, jej dziecko było przerażone i chciało opuścić pociąg. Kulminacją zdarzenia było rzekome zatrzymanie pociągu poza stacją, by usunąć mężczyznę ze składu.
POLREGIO poinformowało, że rozpoczęto postępowanie wyjaśniające i zabezpieczono nagrania monitoringu. Przewoźnik podkreśla, że takie zachowanie jest niezgodne z ich standardami, a pracownicy są szkoleni, jak postępować w sytuacjach z agresywnymi pasażerami.
Wydarzenia te spotykają się z szerszym kontekstem dyskusji na temat bezpieczeństwa na kolei w regionie Pomorza, zwłaszcza po publikacji nagrania z szarpaniny na stacji w Wejherowie. Tam pasażer miał zaatakować konduktorkę, a kierownik pociągu pospieszył z pomocą. Pomimo że oficjalne skargi dotyczące incydentu z 18 lipca jeszcze nie wpłynęły do POLREGIO, sprawa przyciąga uwagę opinii publicznej, a nagrania z monitoringu mogą rzucić nowe światło na tę sytuację.








Dodaj komentarz