Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew Katarzyny Cichopek przeciwko Grupie ZPR Media, wydawcy 'Super Expressu’. Aktorka domagała się przeprosin, 70 tys. zł zadośćuczynienia oraz usunięcia z portalu Se.pl artykułów dotyczących jej życia prywatnego i zawodowego.
Pozew złożono w 2024 roku po serii publikacji, które skupiały się na związkach Cichopek i ich wpływie na życie osobiste innych osób, w tym Macieja Kurzajewskiego, byłego męża Marcina Hakiela oraz Pauline Smaszcz, byłą żonę Kurzajewskiego. Cichopek uważała, że artykuły naruszały jej dobra osobiste.
Sąd jednak nie podzielił tej argumentacji. Podkreślono, że osoba publiczna, która samodzielnie ujawnia szczegóły swojego życia prywatnego, musi liczyć się z zainteresowaniem i komentarzami mediów. — Osoba publiczna publicznie dzieląca się swoim życiem prywatnym musi być świadoma, że media będą to oceniać — tłumaczyła mecenas Magdalena Dziubczyk, reprezentująca wydawcę 'Super Expressu’.
Dziubczyk zaznaczyła, że Cichopek oficjalnie potwierdziła swój związek z Maciejem Kurzajewskim podczas programu 'Pytanie na śniadanie’ jesienią 2022 roku. Ponadto aktorka regularnie udostępnia treści swojego życia prywatnego na Instagramie. W tym świetle sąd stwierdził, że domaganie się ochrony prywatności w takich okolicznościach jest ograniczone.
Choć wyrok nie jest prawomocny, sygnalizuje, że osoby publiczne, otwarcie mówiące o swoim życiu, mają mniejsze szanse na skuteczne egzekwowanie prywatności. Sprawa ta przypomina więc o delikatnej granicy między życiem prywatnym a zawodowym oraz o roli mediów w opisywaniu publicznych postaci.








Dodaj komentarz