Coraz większe problemy z dostępem do paliwa w Rosji

Rosja zmaga się z nasilającym kryzysem paliwowym, dotykającym zarówno duże miasta, jak i odległe regiony. W niektórych miejscach czas oczekiwania na stacjach benzynowych wynosi kilkanaście godzin, a ceny paliwa gwałtownie wzrosły, szczególnie na Krymie. Wiele wskazuje na to, że przyczyną kryzysu są ukraińskie ataki dronów, które znacząco uszkodziły rosyjską infrastrukturę naftową.

Z raportów analityków wynika, że ukraińskie ataki wyłączyły co najmniej 25% mocy przerobowych rosyjskich rafinerii. W liście do prezydenta Władimira Putina szef jednej z największych rosyjskich firm naftowych określił te zniszczenia jako bezprecedensowe. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że sytuacja jest szczególnie trudna na Syberii, gdzie kolejki do stacji benzynowych są tak długie, że władze lokalne musiały postawić przenośne toalety dla kierowców oczekujących na zatankowanie.

Kryzys wypowiedział się również na życie codzienne mieszkańców miast takich jak Irkuck, gdzie 26-letnia Alona Sadovnikova opisała swoją kilkunastogodzinną próbę zatankowania. Jeszcze w czerwcu zaczęły pojawiać się ograniczenia w sprzedaży paliwa, dostępne jedynie dla posiadaczy specjalnych kuponów.

Mimo że Władimir Putin minimalizuje skutki ukraińskich ataków, określając je jako niekrytyczne, Rosja wprowadziła zakaz eksportu benzyny i paliwa lotniczego, aby zwiększyć dostawy lokalne. Jednakże, jak wynika z relacji z różnych regionów, rzeczywistość wygląda inaczej. W Kraju Krasnodarskim zamknięto jedną trzecią stacji benzynowych, a na wielu z nich regularnie dochodzi do konfliktów.

Krym, który znalazł się w najtrudniejszej sytuacji, odczuwa skutki kryzysu na własnej skórze. Paliwo na tym półwyspie trafiło niemal wyłącznie do służb miejskich i ratowniczych, a ceny wzrosły trzykrotnie od połowy kwietnia. Szokujące jest również obecność czarnego rynku, gdzie ceny sięgają 400 rubli za litr.

Te wydarzenia to kolejny etap w eskalacji napięć między Rosją a Ukrainą. Kolejny atak dronowy na terminal naftowy w Petersburgu pokazuje determinację Ukrainy do osłabienia rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Eksperci podkreślają, że długofalowe skutki takich działań mogą prowadzić do coraz bardziej dotkliwych konsekwencji dla codziennego życia mieszkańców Rosji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*