Meksykański kaczor Merlin, nieoficjalna maskotka trwającego mundialu, zdobył sympatię internautów na całym świecie. Nosząc koszulkę reprezentacji Meksyku, Merlin stał się gwiazdą sieci oraz zaintrygował nawet FIFA. Uroczy ptak towarzyszy sprzedawcom wody w centrum miasta Meksyk. Jego opiekunowie, z myślą o ochronie podczas spacerów po gorących chodnikach, wyposażają go w miniaturowe skarpetki.
Karla Ivette Gomez, opiekunka ptaka, wyjaśnia, że Merlin pojawia się z nią na ulicy jedynie w weekendy, kiedy jej syn Cristian, właściciel kaczora, ma wolne od szkoły. Opublikowane w mediach społecznościowych nagrania z Merlinem szybko stały się internetowym fenomenem, a samego kaczora zaczęto nazywać „patem mundialistą”. Jest on również bohaterem licznych memów i popularnej piosenki „Merlin, el pato mundialista”.
Merlin, w oczach wielu internautów, przewyższa oficjalną maskotkę mistrzostw – jaguara Zayu. Jego naturalny urok emocjonuje kibiców w sposób autentyczny, co podkreślają liczne komentarze w sieci. Dla wielu Merlin symbolizuje spontaniczną atmosferę ulicznego kibicowania, która jest dostępna dla każdego, niezależnie od zasobności portfela.
Ceny biletów na mecze mundialowe pozostają wysokie i niedostępne dla wielu Meksykanów. Jednakże, Merlin przypomina, że prawdziwa pasja do piłki nożnej nie zna granic finansowych. Turniej, organizowany wspólnie przez Meksyk, Kanadę i Stany Zjednoczone, dobiegnie końca 19 lipca. W Meksyku, który gościł mundial już w 1970 i 1986 roku, mecze odbywają się w stolicy, Guadalajarze oraz Monterrey.








Dodaj komentarz