Katarzyna Wenerska, 33-letnia rozgrywająca reprezentacji Polski w siatkówce, w rozmowie z RMF FM przyznała, że przeszła kryzys związany z siatkówką, który mocno nadwyrężył jej psychikę. Jeszcze na początku roku rozważała zawieszenie kariery w kadrze, jednak postanowiła jednak wrócić do gry i wziąć udział w przygotowaniach do Ligi Narodów.
Ostatnie pięć sezonów Wenerska spędziła w klubie Developres Rzeszów, z którym zdobyła mistrzostwo Polski w sezonie 2024/25. Mimo że liczyła na kolejne tytuły, musiała zadowolić się srebrem, po przegranej z Budowlanymi Łódź w dramatycznym finale. „Pożegnanie nie było łatwe, zwłaszcza po tak trudnym sezonie. Teraz jednak trzeba iść dalej” – mówi Wenerska, dla której dalszym celem mogą być nowe wyzwania z mistrzyniami Polski, Budowlanymi Łódź.
Sportowcy często muszą radzić sobie nie tylko z obciążeniem fizycznym, ale również psychicznym. Wenerska otwarcie mówi o swojej walce z kryzysem: „Od stycznia poczułam się zmęczona siatkówką, ale na szczęście udało mi się to przepracować. Cieszę się, że zdecydowałam się jednak zostać w kadrze”.
Kadra narodowa na Ligę Narodów 2026 będzie musiała sobie radzić bez kilku kluczowych zawodniczek. W talii zobaczymy wiele nowych twarzy, a selekcjoner Stefano Lavarini musiał dokonać znaczących zmian. M.in. zabraknie Magdaleny Stysiak i dwóch innych ważnych zawodniczek, co stanowi wyzwanie dla pozostałych na czele z Wenerską, która podkreśla potrzebę „dobrego uzupełniania się” z nowymi koleżankami.
Nowy sezon przyniesie serię turniejów w Azji, rozpoczynając od Nankinu w Chinach, przez Bangkok w Tajlandii, po Osakę w Japonii. Taka intensywność rozgrywek może być wyzwaniem, jednak Wenerska podchodzi do tego z humorem, martwiąc się głównie o lokalne jedzenie i zmiany czasu.
Przed siatkarkami trudne wyzwania, ale także szansa na zgranie się i wypróbowanie nowych strategii na międzynarodowej arenie. Czy Wenerska i jej koleżanki podołają zadaniu, przekonamy się już niebawem, obserwując ich poczynania w Lidze Narodów.








Dodaj komentarz