Unia Europejska rozważa wprowadzenie nowych przepisów, które pozwolą na poruszanie się po drogach znacznie większych i cięższych ciężarówek niż obecnie. Jest to część działań zmierzających do rozwiązania problemów z niedoborem kierowców w branży transportowej.
Zgodnie z projektowaną dyrektywą, na międzynarodowych trasach mogłyby jeździć ciężarówki o masie 44 ton. W ruchu krajowym wprowadzone miałyby zostać zestawy modułowe, czyli pojazdy o łącznej długości 25,25 metra i wadze do 60 ton. Dzięki temu możliwe byłoby przewożenie o 50% więcej towaru w jednym transporcie w porównaniu do obecnych standardów.
Jednakże pomysł ten spotkał się z dużym sprzeciwem ze strony branży kolejowej. Organizacje związane z przewozami kolejowymi alarmują, że dopuszczenie megaciężarówek stanowiłoby poważne zagrożenie dla przewozów cargo koleją, które już teraz mierzą się z trudnościami. Transport drogowy, już dziesięciokrotnie większy pod względem masy niż kolejowy, jeszcze bardziej umocniłby swoją pozycję, podczas gdy Unia Europejska dąży do zwiększenia udziału kolei jako bardziej ekologicznej formy transportu.
Organizacje te wydały wspólne stanowisko sprzeciwiające się wprowadzeniu zmian. Argumentują, że cięższe pojazdy mogą pogorszyć bezpieczeństwo na drogach. Wojciech Jurkiewicz, szef Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych, uważa, że takie działania są sprzeczne z celami Unii w zakresie promowania zrównoważonego transportu.
Przyjęcie nowych przepisów może zatem wywołać istotne zmiany w europejskim krajobrazie transportowym. Wprowadzenie większych pojazdów miałoby potencjalnie zmniejszyć emisję CO2 o kilkanaście procent, co przemawia na korzyść tego rozwiązania w kontekście ochrony środowiska. Decyzja w tej sprawie będzie wymagała starannego rozważenia kompromisu między rozwijającym się transportem drogowym a stabilnymi przewozami kolejowymi, które odgrywają kluczową rolę w zrównoważonym rozwoju.








Dodaj komentarz