Dramatyczny atak we Włoszech: polska rodzina wśród poszkodowanych

Włoskie miasto Modena stało się miejscem tragicznego ataku, którego sprawcą okazał się 31-letni Salim El Koudri, obywatel Włoch pochodzenia marokańskiego. Incydent rozpoczął się, gdy mężczyzna z dużą prędkością wjechał samochodem w grupę pieszych na Via Emilia Centro, po czym wysiadł z pojazdu i zaatakował ludzi nożem.

Początkowe doniesienia mówiły o jednej rannej obywatelce Polski. Szczegółowe informacje ujawniły jednak, że wśród poszkodowanych znalazła się cała czteroosobowa polska rodzina zamieszkująca podmodeneski Castelfranco Emilia. Informację tę potwierdził burmistrz miasta, Gianni Gargano, który odwiedził rodzinę w szpitalu. Dwie osoby z rodziny zostały już wypisane.

Świadkowie zdarzenia relacjonują, że kierowca nagle przyspieszył i celowo zjechał na chodnik, uderzając w tłum przechodniów. „Ludzie unosili się w powietrzu” – opowiadali świadkowie cytowani przez lokalne media. Monitoring miejski zarejestrował przebieg ataku, potwierdzając, że kierowca działał świadomie. Samochód po chwili rozbił się o witrynę sklepową.

Atak spowodował obrażenia u ośmiu osób, z czego cztery doznały ciężkich urazów. Wśród poszkodowanych jest pięć kobiet. Włoska prokuratura poinformowała, że dwie osoby musiały przejść amputacje, w tym jedna z kobiet, która straciła obie nogi.

Po rozbiciu auta, El Koudri wysiadł z pojazdu i kontynuował atak nożem, raniąc przypadkowe osoby. Na miejsce zdarzenia szybko wkroczyli świadkowie, którzy próbowali powstrzymać napastnika.

Salim El Koudri posiadający obywatelstwo Włoch, wcześniej nie był znany organom ścigania i nie miał problemów z prawem. Nie znajdował się pod wpływem alkoholu ani narkotyków. Media podają, że był bezrobotny, mimo ukończonych studiów, a w przeszłości miał leczyć się psychiatrycznie.

Dramatyczne wydarzenia w Modenie spotkały się z szerokim odzewem społecznym, a włoskie władze rozpoczęły szczegółowe dochodzenie, aby ustalić motywy działania napastnika.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*