W polskiej armii oraz w Ministerstwie Obrony Narodowej doszło do poważnego zamieszania po tym, jak USA wstrzymały planowaną rotację brygady pancernej do Polski. Informacje o decyzji amerykańskich sojuszników, które miały zostać przekazane do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, nie dotarły na czas do najwyższych rangą osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju. Zawiódł system komunikacji wewnętrznej, co sprawiło, że MON dowiedział się o zmianach z amerykańskich mediów.








Dodaj komentarz