W ostatnich dniach doszło do zamieszania informacyjnego w Wojsku Polskim w związku z komunikatem o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej. Zgodnie z doniesieniami serwisu Onet, polska strona otrzymała informację w nocy z poniedziałku na wtorek, jednak władze dowiedziały się o tym dopiero z mediów. Powodem opóźnienia była wiadomość, która utknęła w poczcie niejawnej szefa sztabu, generała Wiesława Kukuły.
Sławomir Mentzen, odnosząc się do tej sytuacji na platformie X, wyraził wątpliwości co do zdolności organizacyjnej polskiego wojska. Skrytykował opóźnienia w obiegu dokumentacji i zapytał, czy osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy są w stanie skutecznie bronić kraju.
W sztabie generalnym istnieje tzw. zagraniczna kancelaria tajna, do której trafiają informacje od sojuszników. Po zarejestrowaniu są one drukowane i dostarczane na biurko szefa sztabu lub jego zastępcy, którzy następnie dekretują je i przesyłają dalej. Według Onetu, szef sztabu poinformował podległe zarządy dopiero w środę.
Tymczasem rzecznik prasowy Sztabu Generalnego, pułkownik Marek Pietrzak, stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom, twierdząc, że informacje o wstrzymaniu rotacji wojsk amerykańskich nie dotarły do Sztabu Generalnego w poniedziałek i zasugerował dziennikarzom, by zmienili swoje źródła.
Sprzeczne komunikaty zwróciły uwagę na problemy z przepływem informacji w strukturach wojskowych, co wywołuje pytania o efektywność i gotowość polskich sił zbrojnych do szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych.








Dodaj komentarz