Prezydent USA Donald Trump, wracając z wizyty w Chinach, podkreślił, że nie zobowiązał się wobec prezydenta Chin Xi Jinpinga do obrony Tajwanu w razie potencjalnej inwazji. Podczas rozmowy na pokładzie Air Force One, Trump wyraził niechęć do poruszania tej kwestii publicznie.
Trump oznajmił, że Xi Jinping wyraził stanowczy sprzeciw wobec ruchów niepodległościowych Tajwanu, nazywając to sprawą mającą tysiącletnią historię. Pomimo wcześniejszych zobowiązań z 1982 roku, dotyczących tego, że USA nie będą konsultować sprzedaży broni Tajwanowi z Chinami, Trump zaznaczył, że sytuacja się zmienia i podejmie decyzję po rozmowach z obecnym przywódcą Tajwanu.
Podczas swojego pobytu w Chinach Trump i Xi Jinping poruszyli również temat denuklearyzacji. Prezydent USA wyraził chęć, by w przyszłość zaangażować Rosję i Chiny w rozmowy o redukcji uzbrojenia nuklearnego. Dodatkowo Trump zaznaczył, że niedługo zdecyduje o ewentualnym zniesieniu sankcji nałożonych na Iran.
W kontekście gospodarczym, prezydent USA pochwalił się sukcesem spotkania w Pekinie, podczas którego Chiny zobowiązały się do zakupu amerykańskich samolotów i produktów rolnych na miliardy dolarów. W trakcie wizyty, która zaczęła się w środę, Trump spotkał się z Xi w Wielkiej Hali Ludowej i zwiedził z nim Świątynię Nieba. Zakończeniem dnia był bankiet wydany na cześć amerykańskiego prezydenta.
Po spotkaniu Trump podkreślił, że ostatnią rzeczą, której potrzeba USA, jest wojna tocząca się 9500 mil od kraju, co może sugerować jego ostrożne podejście do bezpośredniej interwencji w sytuację Tajwanu.








Dodaj komentarz