Podczas czwartkowej konferencji prasowej, Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że Stany Zjednoczone nie tylko nie planują redukować liczby swoich żołnierzy w Polsce, ale wręcz trwają negocjacje dotyczące zwiększenia ich obecności i zdolności operacyjnych.
Szef PSL poinformował, że pozostaje w stałym kontakcie z amerykańskimi dowódcami wojskowymi w Europie, a w czwartek wiceminister obrony Paweł Zalewski ma rozmawiać z zastępcą szefa Pentagonu Peta Hegsetha na ten temat.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że zmiany wprowadzane przez administrację amerykańską mogą wpływać na rodzaj wojsk i miejsca ich dyslokacji, jednak nie dotyczą one redukcji amerykańskiego kontyngentu w Polsce. Reorganizacja jest wynikiem decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu około 5 tys. żołnierzy z Niemiec, co spowodowało dezorientację wynikającą z nieprecyzyjnych doniesień medialnych.
Podkreślił znaczenie współpracy z amerykańskimi sojusznikami, doceniając ich solidarność, lojalność i szybkie deklaracje, co posiada szczególne znaczenie we współczesnym, pełnym dezinformacji świecie. Obecność wojsk USA na polskiej ziemi jest priorytetem zarówno dla rządu, jak i uczestników życia publicznego w Polsce, co stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Minister Obrony Narodowej przypomniał, że Polska jest lojalnym sojusznikiem NATO, wypełniającym wszystkie zobowiązania z Traktatu Północnoatlantyckiego i przeznaczając prawie 5% PKB na zbrojenia. Podkreślił też rolę Polski w rozwoju NATO 3.0, gdzie Europa musi zwiększać swoją odpowiedzialność za bezpieczeństwo przez wzrost wydatków i rozwój zdolności operacyjnych.
Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że bez roli USA jako głównego odstraszającego nuklearnego, szczególnie na wschodniej flance NATO, niemożliwe jest zapewnienie bezpiecznej Europy w najbliższych dekadach.








Dodaj komentarz