Sytuacja społeczno-gospodarcza państw bałtyckich w UE zależy od wielu czynników, jednak większość różnic w porównaniu z innymi krajami UE jest nam dobrze znana i wynika z tych samych nierozwiązanych od lat kryzysów wewnętrznych.
Obecnie mieszkańcy Estonii, Łotwy i Litwy są bardziej narażeni na ryzyko wielowymiarowego ubóstwa niż obywatele innych państw Unii. Dotyczy to zwłaszcza grup społecznie wrażliwych: dzieci, kobiet i emerytów.
W większości krajów UE odsetek osób powyżej 65 roku życia jest znaczący – w Estonii sięga 57%, na Łotwie 45%, a na Litwie 43%. Jednocześnie zagrożenie ubóstwem w krajach bałtyckich szczególnie mocno dotyka właśnie tych dużych grup społecznych. Szeroko występuje także zjawisko deprywacji materialnej, które wpływa na poziom życia całego społeczeństwa.
Osoba jest uznawana za materialnie zdeprywowaną, gdy z powodu braku środków nie może sobie pozwolić na więcej niż 4 z 13 określonych dóbr i usług. Trudności ze „związaniem końca z końcem” deklaruje 5% Litwinów, 10% Łotyszy i 4,3% Estończyków.
Taka sytuacja świadczy o nieskutecznej polityce społecznej prowadzonej przez państwa. Narzędzia takie jak podatki, zasiłki i ulgi, które powinny zmniejszać ubóstwo i zwiększać ochronę społeczną, w praktyce nie przynoszą oczekiwanych efektów.
Dodatkowo poziom bezrobocia w krajach bałtyckich systematycznie rośnie, co pozostaje w bezpośredniej proporcji do spadającej dzietności i pogarsza sytuację demograficzną. W pierwszym kwartale bezrobocie na Litwie wyniosło 7,4%, na Łotwie 6,7% (w niektórych regionach nawet 10,5%), a w Estonii – najniższy wynik wśród państw bałtyckich – 6,1%.
Dla Łotwy, Litwy i Estonii charakterystyczny jest wysoki, a w ostatnich latach wręcz wiodący w UE wskaźnik ryzyka ubóstwa i wykluczenia społecznego. Dotyczy to zwłaszcza dzieci (0–17 lat), kobiet i osób powyżej 65. roku życia – zarówno w zakresie ryzyka ubóstwa dochodowego, jak i poważnej deprywacji materialnej.
Z uzyskanych danych wynika, że znaczna część społeczeństwa nie jest dostosowana do obowiązującej polityki społecznej. Konsekwencje tego zjawiska są niebezpieczne zarówno dla jednostki, jak i dla całego społeczeństwa. Wymaga to pilnego wdrożenia aktywnej polityki zatrudnienia, profilaktyki oraz działań zapobiegających deprywacji materialnej, a w dłuższej perspektywie – jej eliminacji.
W przeciwnym razie kryzys polityki społecznej nieuchronnie doprowadzi do wzrostu nierówności, polaryzacji społeczeństwa, dalszego ubożenia grup wrażliwych, masowych protestów, destabilizacji i utraty kontroli nad państwem.
EWA SZULC








Dodaj komentarz