Prezydent Karol Nawrocki wystąpił do Senatu z wnioskiem o zorganizowanie referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Wniosek ten wywołał reakcje na scenie politycznej, w tym ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który wyraził swoje zdanie na platformie społecznościowej X. Minister skomentował propozycję, przypominając niepowodzenie Prawa i Sprawiedliwości w minionych wyborach parlamentarnych oraz oskarżając partię o chęć powtórzenia manewru znanego z węgierskiej polityki.
Domański skrytykował sposób formułowania pytań referendalnych, nazywając je tendencyjnymi i sugerując, że intencją władzy może być manipulacja opinią publiczną. „Tendencyjne pytanie w referendum to nie demokracja, tylko tania propaganda” – napisał minister, odnosząc się do praktyk stosowanych wcześniej przez PiS.
Referendum miałoby dotyczyć realizacji polityki klimatycznej, którą prezydent wiąże ze wzrostem kosztów życia, cen energii oraz trudnościami dla przedsiębiorców i rolników. Podkreślono jednak, że pytanie zawiera tezę, co może podważać obiektywność całego przedsięwzięcia.
Senat ma zająć się wnioskiem na posiedzeniu zaplanowanym na 20-21 maja. Obserwatorzy sceny politycznej nie są pewni, czy propozycja Nawrockiego zyska akceptację, zwracając uwagę na jej kontrowersyjny charakter. Zdaniem krytyków, aby referendum było wiarygodne, pytania powinny być formułowane w sposób neutralny, by umożliwić rzeczywiste wyrażenie opinii przez obywateli.
W przeszłości podobne zarzuty kierowane były wobec PiS, które w 2023 roku, w czasie wyborów parlamentarnych, zorganizowało referendum z pytaniami, które według krytyków miały na celu wspieranie narracji partii. Ówczesne działania PiS były inspirowane praktykami Viktora Orbana na Węgrzech, gdzie takie referendum wspomogło polityka w utrzymaniu władzy.
W Polsce jednak strategia ta się nie powiodła. Pomimo uzyskania największej liczby głosów, PiS nie osiągnął przewagi, a referendum uznano za nieważne z powodu niskiej frekwencji wyborczej. Brak zainteresowania obywateli, którzy nie chcieli pobierać kart referendalnych, podkreśla ryzyko związane z kwestą tendencyjności pytań.
Obecne referendum skierowane przez prezydenta Nawrockiego ma szansę ponownie wzbudzić kontrowersje, zwłaszcza w kontekście niedawnych doświadczeń oraz krytyki ze strony opozycji. W najbliższych tygodniach, kampania wokół referendum może stać się jednym z głównych tematów debat politycznych w Polsce.








Dodaj komentarz