Od dłuższego czasu poseł Platformy Obywatelskiej, Roman Giertych, oraz Krzysztof Stanowski, dziennikarz i twórca Kanału Zero, prowadzą publiczną wymianę zdań na temat rzekomych powiązań finansowych portalu Weszło z Zondacrypto. Giertych sugeruje, że firmy związane ze Stanowskim miałyby przyjmować pieniądze od tej kryptogiełdy. W odpowiedzi Stanowski przypomina o mediach, które odkryły tajemnicze transfery na konto Giertycha z raju podatkowego, związane z zatrudnieniem Rosjanki posługującej się francuskim paszportem w Liechtensteinie.
Konflikt nasilił się pod koniec kwietnia, kiedy to Stanowski zaproponował zakład o milion złotych. Dziennikarz zgodził się zlecić biegłemu rewidentowi sprawdzenie własnych kont, by potwierdzić, że nie otrzymał pieniędzy od Krala czy Zondy. W przypadku ich znalezienia, Stanowski miałby przekazać milion na cel charytatywny. Giertych, akceptując wyzwanie, zaproponował sprawdzenie jego kont przez niezależnego biegłego, by udowodnić swoją niewinność w przyjęciu jakichkolwiek środków od wspomnianej osoby.
Pomimo początkowej zgody, Roman Giertych zarzucił Stanowskiemu brak finalizacji umowy. Poseł KO twierdzi, że portal Stanowskiego, Weszło, rzeczywiście miał otrzymywać fundusze od Zondacrypto, argumentując, że sam dziennikarz uniknął podpisania zakładu. W odpowiedzi Stanowski oskarżył Giertycha o nieprofesjonalne podejście, wskazując, że przesłał mu propozycję umowy do konsultacji, ale wciąż nie uzyskał odpowiedzi. Kontrowersyjny dialog podkreśla napiętą atmosferę politycznych potyczek, gdzie osobiste zarzuty współgrają z publicznymi oświadczeniami, pozostawiając widzów w oczekiwaniu na dalsze rozwinięcie sprawy.








Dodaj komentarz