Influencer Łatwogang, znany z charytatywnych działań na rzecz fundacji Cancer Fighters, ponownie zaskoczył swoich fanów. Po zakończeniu rekordowej zbiórki, podczas której zebrano ponad 282 miliony złotych, Łatwogang planował chwilę odpoczynku. Jednak okazja do kontynuacji pomocy pojawiła się szybko, a w rolę dobroczyńcy wcielił się tym razem sam Thierry Henry.
Łatwogang, którego prawdziwe imię to Piotr Hancke, zorganizował w kwietniu dziewięciodniową transmisję na żywo razem z raperem Bedoesem, przyciągając miliony Polaków przed ekrany i zachęcając wielu celebrytów do wsparcia tego szczytnego celu. Motywacją do tego wydarzenia była piosenka Bedoesa „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrana z Mają Mecan, podopieczną fundacji.
W zeszłym tygodniu na Instagramie Łatwogang oznajmił o niespodziewanym spotkaniu z Thierrym Henrym, legendą francuskiej piłki, znanej przede wszystkim z występów dla Arsenalu. Henry zdecydował się przyłączyć do akcji i zaoferował na jej rzecz cztery bilety VIP na mecz Arsenalu w nadchodzącym sezonie. Zwycięzca licytacji, oprócz wejściówek, zasiądzie obok samego Henry’ego, co stawia tę ofertę w rzędzie unikalnych sportowych atrakcji.
To nietuzinkowe spotkanie i zaoferowana nagroda to nie lada gratka dla kibiców piłki nożnej. Thierry Henry, były mistrz świata i Europy, zdobywca Ligi Mistrzów i dwukrotny laureat Złotego Buta, jest jedną z najbardziej uznanych postaci w historii tego sportu. Fakt, że zdecydował się dołączyć do akcji Łatwoganga, podnosi jej rangę i dodaje prestiżu.
Łatwogang podkreślił, że nowa okazja do pomocy była zbyt ważna, by ją odrzucić, chociaż pierwotnie planował chwilę przerwy. Jego entuzjazm i determinacja w niesieniu pomocy nie przestaje zadziwiać, a decyzja Henry’ego o współpracy pokazuje, jak ważne są inicjatywy wspierające Cancer Fighters. Ta współpraca z pewnością zwiększy świadomość na temat problemów, z którymi zmagają się osoby walczące z rakiem oraz zachęci do kolejnych działań na ich rzecz.








Dodaj komentarz