Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, wyraził swoje niezadowolenie z ostatnich podwyżek cen paliw przez Orlen. W sobotnim wpisie na platformie X zwrócił uwagę, że zamiast oczekiwanej obniżki cen, obserwuje się ich wzrost. Kaczyński poinformował, że cena hurtowa paliwa od czwartku wzrosła o około 300 zł za metr sześcienny. Były premier oskarżył Donalda Tuska o opóźnienia we wprowadzaniu ustawy umożliwiającej obniżki, co skutkuje obecnymi podwyżkami. Wpis opatrzył hasztagiem #TuskŁupiPolaków.
Komentarz Kaczyńskiego odnosi się do danych, które wskazują, że w sobotę Orlen podniósł hurtową cenę oleju napędowego Ekodiesel o 171 zł za metr sześcienny, a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 103 zł za metr sześcienny. Prezes PiS nie jest jedynym krytykiem działań rządu w tej sprawie.
Na krytykę odpowiedział minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podkreślając, że ustawy mające na celu obniżenie cen na stacjach benzynowych zostały opublikowane, a działania wdrożone. Minister oskarżył przeciwników politycznych o wykorzystywanie sytuacji do zbicia kapitału politycznego i zapewnił, że Polska dysponuje jednym z najlepszych programów osłonowych w Europie.
Orlen poinformował w swoim komunikacie, że w ciągu dwóch dni cena diesla na rynkach światowych wzrosła o 12%, co wykroczyło poza szczyty z 2022 roku. Wzrost cen hurtowych w Polsce wyniósł około 4,5%. Koncern podkreślił, że niemal 40% diesla sprzedawanego w Polsce pochodzi z importu, co wpływa na wzrost cen.
W sobotę cena hurtowa oleju napędowego Ekodiesel wyniosła 7 041 zł za metr sześcienny, co oznacza wzrost o 171 zł w porównaniu do dnia poprzedniego, kiedy wynosiła 6 870 zł. Benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztowała 5 714 zł za metr sześcienny, czyli o 103 zł więcej niż dzień wcześniej.








Dodaj komentarz