Wołodymyr Zełenski potwierdził, że jak dotąd Stany Zjednoczone nie przekierowały broni przeznaczonej dla Ukrainy na Bliski Wschód. Przyznał jednak, że sytuacja może ulec zmianie w przyszłości, podkreślając znaczenie dalszego przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wcześniejsze doniesienia prasowe, jak te z „The Washington Post”, sygnalizowały, że Pentagon jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji w tej sprawie.
Zełenski odniósł się także do znacznych zasobów amerykańskiej broni użytej podczas konfliktu z Iranem, wyrażając nadzieję, że USA nie ograniczą wsparcia dla Ukrainy. Stwierdził, że działania Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie są dobrze znane, a wykorzystanie zasobów militariów było znaczne.
Oświadczenie Zełenskiego było reakcją na piątkową wypowiedź sekretarza stanu USA Marco Rubio, który mimo przyznania, że broń z programu Priorytetowej Listy Wymagań Ukrainy (PURL) nie została jeszcze przekierowana, nie wykluczył takiej możliwości w przyszłości.
Program PURL, uruchomiony w sierpniu ubiegłego roku, ma na celu finansowanie zakupów amerykańskiej broni dla Ukrainy przez kraje NATO. Rubio zaprzeczył również spekulacjom, jakoby Ukraina mogła otrzymać gwarancje bezpieczeństwa tylko po wycofaniu się wojsk z Donbasu.
Zełenski utrzymuje, że wszelkie sygnały wskazują na konieczność opuszczenia Donbasu przed uzyskaniem gwarancji od USA. Podkreślił, że według niego jest to obecnie główny warunek zakończenia wojny.
Dodatkowo prezydent Ukrainy zwrócił uwagę na potrzebę zwiększenia presji na Rosję, oskarżając Kreml o pomoc Teheranowi w lokalizowaniu amerykańskich i brytyjskich baz wojskowych. Wskazał, że zniesienie sankcji wobec Rosji nie jest działaniem wywierającym presję na agresora.








Dodaj komentarz