Procedura wyboru sześciorga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego stała się przedmiotem krytyki ze strony Kancelarii Prezydenta RP oraz opozycji. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, w oficjalnym piśmie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wyraził poważne obawy dotyczące zgodności procedury z regulaminem Sejmu i standardami konstytucyjnymi. Główne zarzuty dotyczą niedotrzymania terminów zgłaszania kandydatur oraz nieprzedstawienia jednej z nich posłom przed głosowaniem. Wyboru dokonano w piątek, wyłącznie na podstawie kandydatur zgłoszonych przez kluby koalicji rządowej, co wywołało sprzeciw wśród polityków opozycji i przedstawicieli Kancelarii Prezydenta. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wezwał prezydenta do natychmiastowego odebrania ślubowania od nowych sędziów, jednocześnie ostrzegając przed możliwym złamaniem konstytucji. W swoim piśmie Bogucki zadał marszałkowi Czarzastemu szereg pytań dotyczących przebiegu wyborów, w tym przyczyn odstąpienia od zasady indywidualnej kadencyjności oraz niedotrzymania regulaminowych terminów. Włodzimierz Czarzasty podczas briefingu prasowego zapewnił, że procedury zostały przeprowadzone zgodnie z prawem, a każdy z kandydatów uzyskał indywidualne głosowanie. Z kolei posłowie Prawa i Sprawiedliwości kwestionują konstytucyjność głosowania, wskazując, że wybór sześciu sędziów jednocześnie narusza zasadę kadencyjności sędziów TK. W lutym złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, podważając ustawę regulującą ten proces. We wtorek Trybunał odroczył debatę nad wnioskiem bez nowej daty, prosząc prezydenta o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Spór o wybór sędziów TK ukazuje głębokie podziały pomiędzy rządem a opozycją, a także stawia pytania o przyszłość polskiej sceny politycznej i respektowanie konstytucyjnych standardów.








Dodaj komentarz