Ostatniej nocy doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy Radosławem Sikorskim, ministrem spraw zagranicznych Polski, a Elonem Muskiem. Poszło o wykorzystanie terminali Starlink przez Rosjan do przeprowadzania precyzyjnych ataków dronami na ukraińskie miasta.
Sikorski oskarża Muska
Wszystko zaczęło się od wpisu Sikorskiego, który w odpowiedzi na raport Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) oznaczył Elona Muska i zapytał prowokacyjnie: „Hej, wielki człowieku, dlaczego nie zablokujesz Rosjanom dostępu do Starlinków, skoro służą do atakowania ukraińskich miast?”
Sikorski zasugerował, że brak działań Muska może być postrzegany jako czerpanie zysków z wojennych zbrodni. Wpis wywołał ogromne poruszenie, a odpowiedź Elona Muska nie kazała na siebie długo czekać.
Musk uderza w Sikorskiego: „Śliniący się imbecyl”
Elon Musk odpowiedział w swoim stylu, bez owijania w bawełnę. Nazwawszy Sikorskiego „śliniącym się imbecylem”, zarzucił mu całkowitą ignorancję w kwestii funkcjonowania systemu Starlink.
„Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink to trzon komunikacji wojskowej Ukrainy” – napisał Musk, odpierając zarzuty i sugerując, że bez jego technologii ukraińska armia byłaby w znacznie trudniejszym położeniu.
Rosyjskie drony zyskują nowe zasięgi dzięki Starlinkowi
Według analiz ISW, rosyjskie siły coraz częściej montują terminale Starlink na dronach uderzeniowych typu BM-35 oraz Molniya, co pozwala im na atakowanie celów w głębi terytorium Ukrainy, a nawet potencjalnie w Mołdawii, Polsce czy Rumunii.
Zasięg takich dronów sięga 500 kilometrów, a ich celem są zazwyczaj obiekty infrastruktury krytycznej. Ukraińska obrona przeciwlotnicza ma trudności z reagowaniem na tak rozproszone i mobilne zagrożenia, co ISW określa jako poważne wyzwanie.
Gra w kotka i myszkę z Rosjanami
Z pomocą Elona Muska Ukraina korzysta z systemów Starlink do komunikacji wojskowej. Jak zaznaczył komentator na x.com, zespół Muska regularnie pracuje nad blokowaniem dostępu Rosjan do sieci Starlink, jednak ci wciąż wymyślają nowe sposoby na obejście zabezpieczeń. To, jak twierdzi, niekończąca się gra w kotka i myszkę. Co więcej nad terytorium Rosji system Starlink jest wyłączony.
Źródło: forsal.pl












Dodaj komentarz