Elon Musk w trakcie swojego wystąpienia w szwajcarskim Davos zakpił z Donalda Trumpa i jego nowostworzonej Rady Pokoju. Prezydent USA i przedstawiciele 19 innych państw podpisali w czwartek dokument założycielski lansowanej przez amerykańskiego przywódcę inicjatywy. Wśród członków-założycieli nie ma większości państw europejskich.
Elon Musk otworzył swoją sesję w szwajcarskim Davos żartem na temat Rady Pokoju. Nawiązał w nim do podobieństwa między słowami „część” i „pokój”, które po angielsku to odpowiednio „piece” i „peace”.
– Dowiedziałem się o utworzeniu szczytu pokojowego i pomyślałem: czy to jest kawałek? – powiedział Musk wyraźnie rozbawiony. – Wiesz, mały kawałek Grenlandii, mały kawałek Wenezueli. Wszystko, czego chcemy, to 'kawałek’ – dodał prześmiewczo, na co sala zareagowała głośnym śmiechem.
Trump podpisał dokument. Powołał Radę Pokoju
Prezydent USA Donald Trump i przedstawiciele 19 innych państw podpisali w czwartek w Davos dokument założycielski lansowanej przez amerykańskiego przywódcę Rady Pokoju. Wśród członków-założycieli nie ma większości państw europejskich.
Oprócz Trumpa dokument podpisali m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii.
Trump w swoim wystąpieniu stwierdzi, że „wszyscy chcą być tego częścią”. – Rada Pokoju składa się z przywódców z całego świata, którzy dążą do pokoju. Mamy plan, żeby w sposób trwały zakończyć konflikt w Strefie Gazy – powiedział.
Rada Pokoju zastąpi ONZ?
Trump ogłosił powołanie Rady Pokoju 15 stycznia. Na początku była ona przedstawiana jako ciało, które będzie nadzorowało tymczasowe władze w Strefie Gazy w ramach planu pokojowego dla tego terytorium. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, sugerują jednak, że ma ona stać się nową organizacją międzynarodową zajmującą się rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie.
Według agencji Bloomberga uczestnicy Rady mają być wybierani przez Trumpa na trzyletnie kadencje, a stałe członkostwo ma kosztować co najmniej 1 mld dolarów. Struktura, skład i mandat Rady pozostają nadal niejasne i rodzą wiele pytań.
Inicjatywa budzi kontrowersje oraz obawy, że Rada Pokoju jest tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ.
Źródło: wp.pl












Dodaj komentarz