
W Rio de Janeiro zakończyło się spotkanie przywódców państw BRICS, którzy wypowiedzieli się przeciwko prowadzonej przez Stany Zjednoczonej polityce taryf. W odpowiedzi prezydent Donald Trump zapowiedział nałożenie na każdy kraj wspierający BRICS dodatkowego 10-proc. cła.
- Państwa członkowskie BRICS krytykują amerykańską politykę taryf celnych.
- W odpowiedzi na te uwagi Donald Trump zamierza nałożyć dodatkowe cła na kraje popierające politykę BRICS.
- Napięcia geopolityczne coraz bardziej wpływają na rozwój handlu międzynarodowego.
Wspólna deklaracja przyjęta przez państwa członkowskie BRICS wymierzona w politykę taryfową Stanów Zjednoczonych spotkała się z natychmiastową reakcją Donalda Trumpa.
Zadeklarował on w mediach społecznościowych nałożenie dodatkowego cła w wysokości 10 proc. na wszystkie towary z krajów, które dołączą do antyamerykańskiej polityki BRICS.
Każdy kraj, który przyłączy się do antyamerykańskiej polityki BRICS, będzie podlegał dodatkowej taryfie celnej w wysokości 10 proc. Nie będzie żadnych wyjątków od tej polityki – napisał Donald Trump w serwisie społecznościowym Truth Social.
Otwarte pozostaje pytanie, według jakich kryteriów będą kwalifikowane kraje wspierające BRICS.
Szczyt krajów grupy BRICS, który odbywał się w brazylijskim mieście Rio de Janeiro, nie przyniósł zbyt wielu efektów politycznych i gospodarczych.
W rozmowach nie brali udziału przywódcy Rosji i Chin. Prezydent Władimir Putin nie poleciał do Brazylii ze względu na ciążące na nim zarzuty za zbrodnie na ukraińskich dzieciach i wydany międzynarodowy nakaz zatrzymania.
Chiński przywódca uznał, że sprawą najważniejszą jest pilnowanie w Pekinie spraw związanych z relacjami gospodarczymi ze Stanami Zjednoczonymi.
Państwo Środka reprezentował premier i druga osoba w strukturach Komunistycznej Partii Chin Li Peng, a Rosję minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.
Chiny krytykują działania Stanów Zjednoczonych
Chiny sprzeciwiają się używaniu ceł jako narzędzia nacisku – przekazała w poniedziałek rzeczniczka chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Mao Ning. To odpowiedź Pekinu na sformułowane przez prezydenta Donalda Trumpa ostrzeżenie, że USA będą podwyższać cła dla krajów sprzyjających BRICS.
– Chiny wielokrotnie wyrażały swoje stanowisko, że wojny handlowe i celne nie mają zwycięzców, a protekcjonizm nie jest drogą do przodu – oświadczyła na konferencji prasowej Niang.
Grupa BRICS powstała w 2009 r. jako odpowiedź na G7
Grupa BRICS została powołana w 2009 r. przez pięć krajów, które początkowo zamierzały stworzyć alternatywę polityczną dla Grupy G7. W jej skład wchodziły: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki.
W miarę narastania globalnej konfrontacji gospodarczej organizacja zaczęła poszukiwać alternatywnych rozwiązań, które mogłyby rozwijać dwustronną wymianę handlową oraz finansować inwestycje infrastrukturalne.
Stąd pojawiły się propozycje odejścia we wzajemnych rozliczeniach od dolara amerykańskiego i stworzenie międzynarodowego banku inwestycyjnego.
Z czasem coraz większe znaczenie przywiązywano do deklaracji politycznych, szczególnie po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę i nałożeniu międzynarodowych sankcji na Rosję.
W 2024 r. w skład BRICS weszły kolejne kraje, w tym Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Etiopia, a nawet Iran. Na początku stycznia przyjęto do tego grona Indonezję. Jest także kilka państw, które mają status partnerski, dotyczy to Malezji, Nigeria, Kuby czy Białoruś.