Premier Albanii, Edi Rama, oświadczył w niedzielę, że władze zneutralizowały dron z materiałami wybuchowymi, który miał być wymierzony w budynek rządowy w Tiranie. Według premiera odpowiedzialność za atak ponoszą zagraniczne podmioty, które miały ingerować w trwające od kilku dni antyrządowe protesty w stolicy. Doniesienia na ten temat przekazał portal Gazeta Express.
Antyrządowe protesty, które mają miejsce w Tiranie od pięciu dni, przejawiają się licznymi aktami wandalizmu skierowanymi zarówno przeciwko policji, jak i obiektom rządowym. Podczas sobotnich zamieszek wielu policjantów oraz uczestników demonstracji zostało rannych.
W publicznym wystąpieniu premier Rama poinformował, że dron został zneutralizowany dwa dni wcześniej. „Miał posłużyć do podpalenia wewnętrznego dziedzińca budynku rządowego, co mogło mieć potencjalnie poważne konsekwencje. Uważam, że za tym stoją obce siły, a nie protestujący studenci lub młodzi Albańczycy”, stwierdził Rama. Mimo poważnych zarzutów premier nie przedstawił dowodów ani nie wskazał konkretnych osób bądź grup podejrzewanych o udział w tym incydencie.
Edi Rama podkreślił także, że posiada informacje o zagranicznej ingerencji na portalach społecznościowych, mającej na celu destabilizację kraju. Premier wymienił Iran jako jedno z możliwych źródeł dezinformacji, wskazując również na niedawny wpis Aleksandra Dugina, czołowego ideologa Kremla, który na platformie X opisał Albańczyków jako „bardzo interesujący i odważny naród”. Bez wymieniania nazwiska Dugin, Rama nazwał go „ojcem ideologicznym” i „duchowym przywódcą” Putina.
Premier zaznaczył, że za większość aktów przemocy odpowiada grupa od 200 do 300 zamaskowanych osób, które według niego nie mają związku ze studentami. Oskarżył także swoich przeciwników politycznych o podżeganie do zamieszek i organizowanie ataków na banki oraz przedsiębiorstwa, mających na celu wywołanie paniki w kraju.
Protesty w Tiranie stanowią kontynuację demonstracji trwających od miesięcy, organizowanych przez ruch „Flamingi”. Jego członkowie wyrażają sprzeciw wobec budowy luksusowego kompleksu turystycznego na południowym wybrzeżu Albanii, który jest powiązany z firmą inwestycyjną założoną przez Jareda Kushnera, zięcia byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Studenci przewodzący ostatnim demonstracjom domagają się reform w systemie edukacji oraz ustąpienia premiera Ramy. Jednak Rama wykluczył możliwość rezygnacji ze stanowiska.








Dodaj komentarz