Eskalacja kryzysu w Cieśninie Ormuz: Globalne skutki dla rynku ropy i gazu

Nasilający się konflikt na Bliskim Wschodzie oraz blokada Cieśniny Ormuz stwarzają poważne zagrożenie dla międzynarodowego handlu ropą i gazem. Najbardziej cierpią gospodarki Europy oraz krajów Zatoki Perskiej. Juliusz Gojło, były ambasador RP w Iranie, w rozmowie z „Pulsem Biznesu” zwraca uwagę na błędne kalkulacje Waszyngtonu i wyklucza możliwość kapitulacji Iranu.

Jak podkreśla Gojło, kluczowe w obecnej konfrontacji jest przetrwanie Iranu. Stany Zjednoczone i Izrael dążą do pełnej kapitulacji Teheranu, jednak ich próby nacisku zewnętrznego przynoszą odwrotny skutek. Społeczeństwo irańskie, wbrew zachodnim uproszczeniom, nie jest jednorodne, a ataki oraz próby politycznych przewrotów wywołały efekt flagi – w sytuacji zagrożenia wewnętrzne różnice schodzą na dalszy plan, a społeczeństwo jednoczy się w obronie swojej suwerenności.

Pomimo gwałtownego wzrostu cen, szalejącej inflacji i dotkliwych sankcji, głównym motywem działań mieszkańców Iranu pozostaje pragmatyczne dążenie do przetrwania. Tę determinację przeceniły Waszyngton oraz Tel Awiw, spodziewając się większej gotowości Teheranu do ustępstw.

Obecna sytuacja przynosi korzyści polityczne Władimirowi Putinowi oraz Izraelowi, który zyskuje na polu wewnętrznym. Z kolei gospodarki europejskie, w tym Polska, oraz państwa Zatoki Perskiej zmagają się z szokiem cenowym surowców. Konsekwencje przedłużającego się kryzysu mogą mieć długofalowy wpływ na globalny rynek energetyczny oraz międzynarodowe stosunki handlowe.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*