W tragicznym pożarze, który wybuchł w jednym z magazynów firmy handlującej częściami do maszyn rolniczych w Nisku, śmierć poniosło dwóch strażaków. Mimo szybkiej ewakuacji z płonącego budynku, życia ich nie udało się uratować – poinformował starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Ofiary to funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Nisku.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb w piątek około godziny 8:00. Pożar objął magazyn, gdzie składowane były łatwopalne materiały, co dodatkowo utrudniało akcję gaśniczą. Istniało także zagrożenie dla sąsiednich budynków mieszkalnych.
Na miejsce zdarzenia skierowano 24 zastępy straży pożarnej, w tym strażaków ochotników z powiatów niżańskiego, łańcuckiego, stalowowolskiego i leżajskiego. Obecna była także specjalna grupa operacyjna Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Pożar wciąż nie był opanowany o godzinie 11:00, ale nie zgłaszano informacji o innych poszkodowanych.
Tragedia ta skłoniła do wyrażenia kondolencji wielu przedstawicieli władz. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński w serwisie X złożył najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i współpracownikom zmarłych strażaków, Bartłomieja i Wojciecha, podkreślając ich odwagę i oddanie. Podobne wyrazy współczucia skierował przez X także prezydent Karol Nawrocki, dziękując bohaterom za ich ofiarność i służbę społeczeństwu.
Pożar w Nisku ujawnił niebezpieczeństwa, z jakimi ogniem walczą funkcjonariusze strzegący naszego bezpieczeństwa, często podejmując heroiczne wysiłki narażające ich życie. Ich poświęcenie jest świadectwem najwyższej odwagi, a tragiczne wydarzenia przypominają o niebezpieczeństwie, jakie codziennie podejmują strażacy w całej Polsce w imię ochrony życia i mienia.







Dodaj komentarz