Pracownicy prywatnego zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku zostali zmuszeni do powrotu do pracy, aby zająć się zwierzętami pozostawionymi po interwencji prokuratury i policji. Obiekt został tymczasowo zamknięty, a zoo nie przyjmuje odwiedzających co najmniej do poniedziałku. Akcja przeprowadzana przez organy ścigania była efektem długotrwałego śledztwa, które dotyczyło podejrzeń o złe traktowanie zwierząt, zgłoszonych przez aktywistów prozwierzęcych.
W wyniku działań prokuratury, które odbyły się we wtorek przy asyście policji, zabezpieczono łącznie 33 zwierzęta, które trafiły także poza granice kraju. Właściciel zoo oraz cztery inne osoby usłyszały zarzuty związane ze znęcaniem się nad zwierzętami. Piątkowe spotkanie z udziałem przedstawicieli policji, prokuratury, władz Mieroszowa i zoo miało na celu ustalenie dalszych kroków w związku z opieką nad pozostałymi zwierzętami.
Rzeczniczka właściciela, Marta Zając-Ossowska, poinformowała, że pracownicy skoncentrują się teraz na zapewnieniu dobrostanu zwierząt, a w razie potrzeby zostanie zasięgnięta pomoc od innych ogrodów zoologicznych w Polsce. Podkreśliła, że na chwilę obecną nie planuje się dalszego wywożenia zwierząt z zoo w Łącznej.
Decyzja o wywiezieniu zwierząt spotkała się z kontrowersjami i protestami mieszkańców, które wymagały interwencji policji. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zdementowało doniesienia, jakoby miało uczestniczyć w planowaniu akcji, zaznaczając, że jedynie udzieliło certyfikatu na transport jednego tygrysa bengalskiego zgodnie z procedurą CITES.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi równolegle postępowanie administracyjne w kierunku cofnięcia zezwolenia na prowadzenie zoo w Łącznej, co stanowi dodatkowy element presji na placówkę działającą od 2012 roku. Prokuratura zaznacza jednak, że nie zlecała tego postępowania.
Przyszłość zoo w Łącznej stoi pod znakiem zapytania, a opinia publiczna uważnie przygląda się, jak rozwijać się będzie sytuacja z zarzutami dotyczącymi rzekomego złego traktowania zwierząt. Placówka, która kiedyś była domem dla około 100 gatunków zwierząt, staje teraz w obliczu niepewnej przyszłości.








Dodaj komentarz