Minister spraw zagranicznych Estonii, Margus Tsahkna, podczas Warszawskiego Forum Bezpieczeństwa wyraził zaniepokojenie możliwym zwiększeniem działań hybrydowych Rosji przeciwko krajom NATO. Według Tsahkny, Rosja może próbować osłabić wsparcie Zachodu dla Ukrainy, unikając jednocześnie bezpośredniego konfliktu z Sojuszem.
Estoński minister podkreślił, że Moskwa obserwuje reakcje NATO, oceniając zarówno jedność polityczną, jak i wojskowe zdolności jego członków. Tsahkna zaznaczył, że szczególnie narażone na ataki mogą być infrastruktura krytyczna oraz przedsiębiorstwa przemysłu obronnego. Zakłócenia w tych obszarach mogłyby wpłynąć na produkcję i dostawy sprzętu wojskowego dla Ukrainy.
Analizując sytuację, Tsahkna stwierdził, że kraje bałtyckie, Finlandia i Polska są lepiej przygotowane na ewentualne ataki, dzięki wieloletniemu przygotowaniu mentalnemu. Jednakże wyraził obawę, że zachodnie społeczeństwa Europy mogą nie być wystarczająco przygotowane na tego typu zagrożenia.
Na początku września Estonia oskarżyła rosyjskie służby o podpalenie siedziby Milrem Robotics w Tallinnie, firmy zajmującej się produkcją bezzałogowych pojazdów naziemnych dla Ukrainy. Tsahkna w rozmowie z POLITICO zasugerował, że działania te powinny być traktowane jako sabotaż lub akty terroru, będące częścią systematycznej kampanii przeciwko Europie.
Podczas forum w Warszawie, minister podkreślił także wagę bezpieczeństwa Europy jako nieodłącznie związaną z bezpieczeństwem Ukrainy. Apelował o wdrożenie środków, które były dotąd odkładane, takich jak wykorzystanie zamrożonych aktywów rosyjskich i ograniczenie wydawania wiz obywatelom Rosji. Według Tsahkny, zdecydowane działania mogą wzmocnić pozycję Europy w obliczu zagrożeń hybrydowych ze strony Rosji.






Dodaj komentarz