Zatrzymanie we Wrocławiu: Mężczyzna podejrzany o groźby wobec premiera i ministra

W niedzielę we Wrocławiu policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o planowanie zamachu na premiera Donalda Tuska i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak poinformowano, osobą tą jest Krzysztof N., znany w sieci jako „Marek fotograf”. Mężczyzna od dawna prowadził na Facebooku stronę Radykalnego Polskiego Ruchu Oporu, na której zamieszczał treści wymierzone przeciwko politykom i szerzył radykalne poglądy.

Ekspertka Anna Tatar z stowarzyszenia Nigdy Więcej zwróciła uwagę na niebezpieczne treści publikowane przez grupę Krzysztofa N., które często zawierają wezwania do przemocy wobec polityków uznawanych przez nich za zdrajców. Grupa ta, mimo swojego marginalnego charakteru, prezentuje stanowisko, które nie może być ignorowane z uwagi na poważne groźby.

Zgłoszenie w sprawie planowanego zamachu wpłynęło do Służby Ochrony Państwa dzięki Gerardowi F., osobie wcześniej skazanej za różnego rodzaju wyłudzenia. Gerard F. miał nagrać rozmowę z Krzysztofem N., w której ten używał silnych sformułowań, a następnie przekazał tę informację odpowiednim służbom.

Policja, zwłaszcza Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, zajmuje się obecnie analizą nośników danych znalezionych w domu Krzysztofa N. Chociaż nie znaleziono dowodów na bezpośrednie przygotowania do zamachu, mężczyzna miał szukać w internecie osób zdolnych do jego przeprowadzenia, w tym snajpera.

W sprawie nie uczestniczy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co wywołało komentarze pochwał lub krytyki wśród obserwatorów. Policja podjęła działania ostrożnie, co niektórzy uznają za przesadę, a inni widzą jako konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdza powagę sytuacji, co podkreślił rzecznik, prokurator Piotr Antoni Skiba, informując o poważnym charakterze zarzutów stawianych podejrzanemu. Śledztwo w tej sprawie trwa, a jego rozwój bacznie jest obserwowany zarówno przez media, jak i władze.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*