Nowa produkcja Davida Finchera, w której ponownie zobaczymy Brada Pitta, zbliża się do premiery, jednak jej kampania promocyjna pozostaje zaskakująco stonowana. Mimo to w kinach pojawiły się już pierwsze plakaty, które zdradzają kilka istotnych szczegółów na temat filmu. Plakaty utrzymane w stylu retro zapowiadają dalsze losy Cliffa Bootha, postaci znanej z filmu „Pewnego razu… w Hollywood” w reżyserii Quentina Tarantino. Dodatkowo ujawniają, że za ścieżkę dźwiękową odpowiadać będzie duet Trent Reznor i Atticus Ross, uznani kompozytorzy, którzy wielokrotnie współpracowali z Fincherem.
Akcja filmu rozgrywa się w 1977 roku, osiem lat po wydarzeniach z „Pewnego razu… w Hollywood”. Cliff Booth, ponownie wcielony przez Brada Pitta, znalazł nowe zajęcia: pracuje jako barman i kinooperator, a dodatkowo zajmuje się rozwiązywaniem problemów hollywoodzkich gwiazd. Film wprowadza nową postać – agentkę Karen Crosby, graną przez Elizabeth Debicki, która zatrudnia Cliffa w imieniu swojego klienta, telewizyjnego aktora Charliego Petersa, w którego wciela się Scott Caan. Ta misja wciąga Cliffa w świat pełen intryg i tajemnic.
W obsadzie znalazło się również kilka innych interesujących postaci: Toni, żona Charliego, której rolę odgrywa Carla Gugino, oraz były gwiazdor futbolu – „Hot Rod” Harrison, w którego wciela się Yahya Abdul-Mateen II. Ważną fabularnie rolę odegrają także bracia Verdusco, postacie z przestępczego świata, a także Peter Weller.
Choć Netflix nie przedstawił jeszcze oficjalnego zwiastuna, obecność plakatów w kinach sugeruje, że premiera jest tuż za rogiem. Zachowanie tajemnicy wokół produkcji może być celową strategią, mającą na celu zaintrygowanie widzów i wzbudzenie wśród nich większego zainteresowania. Dla fanów twórczości Finchera i Pitta, film ten z pewnością stanowi jedną z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Wciąż czekamy na więcej informacji i oficjalne materiały od producentów.








Dodaj komentarz