Sukces nowego programu Doroty Szelągowskiej mimo kontrowersji

Dorota Szelągowska ostatnio znalazła się w centrum uwagi mediów z powodu konfliktu z Joanną Jabłczyńską, co wywołało spekulacje na temat przyszłości jej nowego programu. Mimo zapowiedzi bojkotu, pierwszy odcinek nowego formatu Szelągowskiej przyciągnął znaczną uwagę widzów, osiągając lepszy wynik oglądalności niż jej poprzednia produkcja.

Premierowa emisja programu odbyła się 27 września i zdołała zgromadzić przed ekranami 483 tysiące widzów. Wynik ten przełożył się na 4,91 proc. udział w rynku w grupie widzów 4+ oraz 5,59 proc. w grupie komercyjnej 16–59. Dla porównania, program z zeszłego roku, „Pogromcy chaosu”, przyciągał średnio 469 tysięcy widzów. Oznacza to wzrost o około 14 tysięcy widzów, co wskazuje na zainteresowanie i sukces nowego formatu mimo medialnych kontrowersji.

Jednak nie tylko Szelągowska ma wyzwania z presją medialną. Spore emocje wywołuje także nowa odsłona filmu „Nigdy w życiu!”, będąca powrotem do hitu sprzed lat. Produkcja wzbudziła kontrowersje po ogłoszeniu, że zabraknie w niej Joanny Jabłczyńskiej, wcielającej się w rolę Tosi. Decyzję produkcji aktorka skomentowała publicznie, wyrażając swoje rozgoryczenie i sugerując, że wybór nowej aktorki, Agnieszki Żulewskiej, wynikł z preferencji finansowych producentów.

W związku z rosnącymi napięciami, Szelągowska, która jest córką pisarki Katarzyny Grocholi, zdecydowała się na publiczną krytykę Jabłczyńskiej. Oskarżyła ją o niszczenie reputacji jej matki oraz o brak umiejętności odróżniania fikcji od rzeczywistości. Szelągowska określiła postępowanie aktorki jako przejaw złośliwości, odbierając jej wiarygodność. Jednak po fali negatywnych komentarzy, projektantka postanowiła przeprosić, publikując oświadczenie na Instagramie, przyznając się do błędu i wyrażając skruchę wobec aktorki.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*