W wieku 109 lat zmarł kpt. Tadeusz Lutak, znany również pod pseudonimem „Pancerz”. Jego niezwykłe życie pełne było dramatycznych wydarzeń i heroicznych czynów, które mogłyby posłużyć za scenariusz filmowy. Był najstarszym mężczyzną w Polsce oraz ostatnim świadkiem wielu wydarzeń, które kształtowały naszą historię.
Kpt. Lutak przyszedł na świat w 1917 roku. Od młodych lat fascynowała go armia, co skłoniło go do wyboru kariery wojskowej jako czołgisty. Jego umiejętności zostały szybko docenione, kiedy zdobył odznakę za doskonałe strzelanie. Wybuch II wojny światowej zastał go na froncie już w 1939 roku. Po klęsce wrześniowej dołączył do Armii Krajowej, gdzie organizował grupy dywersyjne.
Kilka razy uniknął śmierci z rąk okupantów. Był trzykrotnie skazywany na rozstrzelanie, jednak za każdym razem udawało mu się przeżyć. Jeden z najodważniejszych jego czynów to ucieczka z transportu do Niemiec – wyskoczył z jadącego pociągu. Swoje ocalenie przypisywał Opatrzności Bożej.
Pomimo tragicznych doświadczeń wojennych, utraty towarzyszy broni i głodu, kpt. Lutak nie poddał się. Nawet w wieku ponad stu lat imponował doskonałą pamięcią i sprawnością umysłu, wspominając wydarzenia z przeszłości i opowiadając o nich swoim gościom.
Zapytany o przepis na długowieczność, odpowiadał, że najważniejsze są uczciwość, ciężka praca oraz szacunek do innych ludzi. Podkreślał również, że kluczowym elementem jego życia był optymizm, który pomagał mu przetrwać najtrudniejsze chwile.
Za sobą kpt. Lutak zostawił troje dzieci, dziesięcioro wnucząt i piętnaścioro prawnucząt. Jego barwne życie i pozostawione przesłanie będą przypominać kolejnym pokoleniom o wartościach, które warto pielęgnować.
Był jednym z ostatnich żyjących żołnierzy września 1939 roku, a jego odejście to symboliczne zamknięcie tego rozdziału w historii Polski.








Dodaj komentarz