Reprezentacja Polski do lat 21 przegrała w Pescarze z Włochami 2:4 w eliminacjach do mistrzostw Europy, chociaż miała komfortową sytuację przed spotkaniem. Młodzi polscy piłkarze prowadzili do tej pory udaną kampanię eliminacyjną, zostawiając za sobą przeciwników i zdobywając dziewięć zwycięstw. Jednak mecz we Włoszech pokazał, że czasami przewaga nie wystarcza.
Polacy rozpoczęli spotkanie bardzo niepewnie, a gospodarze szybko wykorzystali błędy w defensywie. Już w pierwszym kwadransie Luca Koleosho umieścił piłkę w siatce, a wkrótce potem Cher Ndour podwyższył prowadzenie. Defensywa z Wojciechem Mońką w składzie, zazwyczaj skuteczna, tym razem nie zdała egzaminu, dopuszczając do wielu groźnych sytuacji pod własną bramką.
Przerwa nie przyniosła poprawy w grze Polaków. Trener Jerzy Brzęczek próbował wprowadzać zmiany, lecz zamiast odrabiać straty, drużyna straciła kolejną bramkę po efektownym lobie Ndoura. Niedługo potem, Luca Lipani zdobył czwartego gola dla Włochów.
Polacy na chwilę odzyskali nadzieję, strzelając dwa gole dzięki Danielowi Mikołajewskiemu i Jakubowi Żewłakowowi, ale ich szczęście nie trwało długo. W końcówce Włosi odpowiedzieli trafieniami Seydou Finiego i Luigiego Cherubiniego, ostatecznie przypieczętowując swoje zwycięstwo.
Po tej porażce, Polska spadła na drugie miejsce w tabeli grupy eliminacyjnej. Wciąż istnieje jednak szansa na awans do turnieju wśród najlepszych wiceliderów, ale wszystko zależy od wyników meczów Irlandii Północnej z Grecją oraz Niemiec z Gruzją. Polscy kibice będą z niecierpliwością obserwować te spotkania, licząc na korzystne rozstrzygnięcia.
Wynik w Pescarze pokazuje, jak nieprzewidywalne są zmagania w piłkarskich eliminacjach, a młoda polska reprezentacja musi jeszcze pracować nad swoją stabilnością i koncentracją, aby z powodzeniem zakończyć długą i trudną drogę do mistrzostw Europy.








Dodaj komentarz