W polskim światku prawniczym pojawiła się kontrowersyjna znajomość, która z biegiem czasu zyskała znaczący rozgłos. Przemysław Kral, z początku prowadzący kancelarię w Tychach, stał się prawnikiem Sylwestra Suszka, znanego jako „polski król bitcoinów”, a później prezesem giełdy kryptowalut Zondacrypto. Historia jego współpracy z Wołodymyrem Bogatyrem, byłym wiceministrem sprawiedliwości Ukrainy, budzi wiele pytań.
Bogatyr, zanim rozpoczął działalność prawniczą w Polsce, działał w Federacji Rosyjskiej, gdzie obsługiwał wielu rosyjskich i ukraińskich oligarchów będących na celowniku Interpolu. Jego przeszłość ministerialna była przedmiotem zainteresowania prokuratury. Mimo to Przemysław Kral zdecydował się nawiązać z nim współpracę, co wzbudza kontrowersje i podejrzenia o niejasne interesy.
Nieuwzględnione w polskiej prasie aspekty tej relacji związane są również z niewypłacalnością giełdy Zondacrypto. Oczekiwała ona uzyskania unijnej licencji z Cypru, co miało umożliwić jej dalsze działanie. Jednak projekt ten został nagle wstrzymany, co postawiło przyszłość platformy pod znakiem zapytania.
Tymczasem Wołodymyr Bogatyr stanął przed poważnymi zarzutami karno-sądowymi na Ukrainie. Pomimo problemów prawnych za granicą, w Polsce pozostaje uznawany za prawnika zagranicznego. Relacja tej dwójki prawników oraz ich powiązania biznesowe przyciągają uwagę opinii publicznej i mediów, skłaniając do refleksji nad przepisami regulującymi rynek prawny oraz kryptowalutowy w Polsce.
Historię kontrowersyjnej znajomości oraz dalsze informacje na temat działalności Przemysława Krala i Wołodymyra Bogatyra będzie można znaleźć w najbliższym wydaniu „Rzeczpospolitej” oraz na jej stronie internetowej.








Dodaj komentarz