W Raciborzu, w bloku przy ul. Drzymały, 6 października ubiegłego roku doszło do przerażającej zbrodni, która wstrząsnęła lokalną społecznością. 44-letni Przemysław W. został oskarżony o zabójstwo swojej partnerki, 31-letniej Natalii K., której miał zadać ponad 20 ciosów nożem. Tragedia ta wydarzyła się w mieszkaniu, gdzie przebywał ich półtoraroczny synek.
Rybnicki Sąd Okręgowy 16 października br. rozpocznie proces w tej sprawie. Kluczowe jest to, że w momencie popełnienia czynu podejrzany był uznany za poczytalnego, co potwierdziła opinia biegłych psychiatrów. Prokurator rejonowa z Raciborza, Agata Dołhasz, podkreśliła, że przyczyną śmierci Natalii K. były liczne rany kłute, które uszkodziły kluczowe narządy wewnętrzne.
Według relacji lokatorów budynku, para często się kłóciła, a wcześniejsze awantury nie były niczym nowym. Kilka miesięcy przed tragedią, rodzina została objęta procedurą Niebieskiej Karty, a Przemysław W. otrzymał zakaz zbliżania się do Natalii K. Konflikty narastały po tym, jak kobieta zaszła w ciążę.
Po dokonaniu zbrodni Przemysław W. zawiózł dziecko do dziadków, a następnie sam zgłosił się na policję. Od momentu zatrzymania konsekwentnie odmawiał składania wyjaśnień. Oskarżonemu grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia.
Dramatyczne wydarzenia z Raciborza stały się tragicznym epizodem nie tylko dla ofiary, ale także dla małego Oskara, który stracił oboje rodziców — matkę na zawsze, a ojca prawdopodobnie na długie lata. Proces Przemysława W. przyciąga uwagę opinii publicznej, jako że jest to jedno z bardziej wstrząsających przestępstw ostatnich lat w regionie.







Dodaj komentarz