Jedno nagranie z telefonu komórkowego odmieniło los ośmioletniego Fabianka. W lutym przypadkowy przechodzień zauważył chłopca stojącego boso na śniegu w piżamie i natychmiast zawiadomił policję. Interwencja służb ujawniła szokujące warunki panujące w zawodowej rodzinie zastępczej w Zgierzu, gdzie dzieci były ofiarami przemocy. Prokuratura Rejonowa w Zgierzu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem osobom.
Fabian (8 l.) oraz jego siostra Klaudia (6 l.) byli przebywali w tej rodzinie zastępczej, wraz z czworgiem innych dzieci. Śledztwo ujawniło, że były one ofiarami brutalnych metod wychowawczych stosowanych przez Karolinę F., jej męża Dawida F. oraz ich znajomego Tomasza W. W lutym wszyscy oni trafili do aresztu.
Prokuratura zakończyła już śledztwo. Na ławie oskarżonych zasiądzie małżeństwo oraz Tomasz W., który według śledczych stosował szczególnie brutalne metody znęcania się nad dziećmi. Prokurator Paweł Jasiak poinformował, że najcięższe zarzuty zostały skierowane przeciwko Tomaszowi W., który odpowie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.
Kiedy policja przyjechała na miejsce po otrzymaniu nagrania, opiekunowie próbowali wprowadzić funkcjonariuszy w błąd, twierdząc, że chłopca nie ma w domu. Jednak Fabian sam wyszedł do policjantów, z obrażeniami na ciele. W trakcie śledztwa ustalono, że chłopiec był bity drewnianymi przedmiotami, zmuszany do stania na mrozie i klęczenia nago na grochu. Również Klaudia była ofiarą przemocy — kąpano ją w lodowatej wodzie i golono jej głowę jako formę kary.
Karolinie F. i Dawidowi F. zarzuca się, że wiedzieli o stosowanej przemocy i nic z tym nie zrobili, co również czyni ich odpowiedzialnymi za znęcanie się nad dziećmi. Dawid F. został warunkowo zwolniony z aresztu po wpłaceniu 75 tys. zł kaucji.
Podczas śledztwa odkryto, że Tomasz W. mieszkał z rodziną zastępczą, a także ulokował w piwnicy swoją 70-letnią matkę, która nie była tam jednak przetrzymywana wbrew swojej woli.
Wszystkie dzieci z rodziny zastępczej umieszczono w placówkach opiekuńczych. Prokuratura sprzeciwiła się także adoptowaniu jednego z nich przez oskarżonych. Biologiczna matka Fabianka i Klaudii, pani Bibiana, nadal walczy o ich powrót do domu. Wyraziła przerażenie tym, co jej dzieci przeżyły, i podkreśliła, że regularnie je odwiedza, chcąc odzyskać opiekę.
Dzieci zmagały się z trudnymi doświadczeniami – Fabian obecnie uczęszcza na terapię związana z zaburzeniami stresu pourazowego. Sprawa rodziny zastępczej będzie rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Zgierzu, a oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.







Dodaj komentarz