Poruszające odkrycie w notatkach tragicznie zmarłego kapłana

W tragedii, która wstrząsnęła społecznością Jarosławia, odkryto niezwykły zapis życia ks. Stanisława Zbojnowicza, duchownego ofiary brutalnego ataku nożownika. W jego rzeczach osobistych znaleziono zeszyt, w którym od początku swojej kapłańskiej drogi w 1986 roku, skrupulatnie notował każdą odprawioną mszę świętą. Zapiski te ujawniły imponującą liczbę 25 503 mszy, które odprawił aż do dnia swojej śmierci.

O odkryciu poinformowało opactwo w Jarosławiu, z którym ks. Zbojnowicz był związany przez ostatnie 16 lat. Kapłan przez całe swoje życie kapłańskie notował intencje mszy, wykazując tym samym swoje głębokie zaangażowanie i powołanie.

Zbojnowicz, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń podczas ataku 24 września, miał 67 lat, z czego 40 spędził w posłudze kapłańskiej. Jego posługa obejmowała miejsca takie jak Wola Zarczycka, Rogi, Domostawa, Rzeszów i Przeworsk, a także służbę jako kapelan w Wojewódzkim Szpitalu w Krośnie. W ostatnich latach pełnił rolę spowiednika w rektoracie pw. św. Mikołaja Biskupa oraz w Opactwie w Jarosławiu.

Pogrzeb ks. Stanisława odbył się w rodzinnej Grzęsce na Podkarpaciu i przewodniczył mu biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej, ks. Stanisław Jamrozek. Podczas ceremonii wspominano jego nieocenioną posługę i oddanie wiernym, którzy wiedzieli, że zawsze będą mogli go znaleźć w konfesjonale.

Prezydent Karol Nawrocki przesłał na uroczystości list, w którym podkreślił, że miarą życia księdza Stanisława będzie nie dramatyczna śmierć, lecz ogrom dobra, jaki pozostawił po sobie.

Sprawcą tragicznego ataku był 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M., który zaatakował nożem pięć osób, w tym trzech duchownych. Obecnie znajduje się on w areszcie tymczasowym, a jego stan psychiczny wymaga leczenia w szpitalu na oddziale o wzmocnionym zabezpieczeniu. Biegli psychiatrzy stwierdzili u podejrzanego objawy ostrego zaburzenia psychotycznego, co uniemożliwia jego udział w postępowaniach sądowych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*