Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w wyniku rosyjskich ataków na Ukrainę, lotnictwo wojskowe rozpoczęło operacje w polskiej przestrzeni powietrznej. Działania te mają na celu prewencyjne zabezpieczenie i ochronę polskiego nieba.
Rosyjski dron uderzył niedaleko przejścia granicznego w Dorohusku, w pobliżu miejscowości Jagodzin na zachodniej Ukrainie. W związku z tym incydentem polskie władze uruchomiły syreny alarmowe w województwie lubelskim, ostrzegając przed potencjalnym zagrożeniem z powietrza.
„Nasze lotnictwo i systemy obrony powietrznej były gotowe do działania. Po odwołaniu alertu samoloty wróciły do baz, a systemy obrony do trybu obserwacyjnego” – poinformował szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Akcje polskiego lotnictwa są odpowiedzią na uderzenia Federacji Rosyjskiej na Ukrainę za pomocą środków napadu powietrznego. Zgodnie z procedurami, Dowództwo Operacyjne RSZ aktywowało niezbędne siły oraz systemy obrony i rozpoznania radiolokacyjnego, które osiągnęły stan gotowości.
Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na ochronę przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach granicznych z Ukrainą. Dowództwo Operacyjne monitoruje bieżącą sytuację, utrzymując swoje siły w pełnej gotowości.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert, a syreny alarmowe zostały uruchomione w całym województwie lubelskim. „Mamy stan zagrożenia atakiem z powietrza. W całym regionie obowiązuje pełna gotowość” – podkreślił Marcin Bubicz, rzecznik wojewody lubelskiego.







Dodaj komentarz