Pierwszy mecz nowej edycji piłkarskiej Ligi Narodów UEFA w grupie 3 Dywizji B przyniósł niespodziewane kontrowersje. Spotkanie pomiędzy Austrią a Izraelem, rozegrane 24 września, zakończyło się wygraną Austrii 3:1, ale to nie wynik spotkania wywołał największe emocje.
Sytuacja ta rozegrała się po bramce wyrównującej dla Izraela, strzelonej przez 20-letniego Sayeda Abu Farchiego, zawodnika Colorado Rapids. Po golu Farchi podbiegł do narożnika boiska i wykonał gest chwytania chorągiewki, co sędzia meczu, Georgi Kabakov z Bułgarii, zinterpretował jako niestosowne świętowanie, za co piłkarz otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. To posunięcie sędziego wywołało falę komentarzy w mediach społecznościowych.
Wielu internautów odebrało gest Farchiego jako naśladowanie strzału z karabinu, co w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego uznano za prowokację. Jednak obrońcy zawodnika twierdzą, że Farchi, który jest muzułmańskim Arabem, jedynie odtworzył swój zwyczajowy gest uderzenia kijem bilardowym, co potwierdzają zamieszczone w sieci fotografie.
Kontrowersja zyskała jeszcze większe znaczenie w kontekście zbliżającego się meczu Izraela z Irlandią, który odbędzie się 27 września w Debreczynie na Węgrzech, jako że Izrael nie może organizować spotkań na własnym terenie. Wzajemne napięcia między federacjami piłkarskimi obu krajów narastały już przed meczem, zwłaszcza po wypowiedziach selekcjonera reprezentacji Irlandii, Heimira Hallgrimssona, który wyraził się krytycznie o izraelskiej polityce. Na jego słowa odpowiedziała Izraelska Federacja Piłkarska (IFA), a do sprawy odniósł się również premier Irlandii, Micheál Martin, określając wypowiedzi jako nieakceptowalne.
Mecz odbędzie się na neutralnym terenie, a kolejne spotkanie zakłada przeniesienie rywalizacji do serbskiego miasta Bačka Topola. UEFA odrzuciła wniosek Irlandzkiej Federacji Piłkarskiej o wykluczenie Izraela z losowań, co tylko jeszcze bardziej podgrzało atmosferę między drużynami. W obliczu politycznych napięć, same wyniki sportowe zeszły na drugi plan, ustępując miejsca wzajemnym oskarżeniom i interpretacjom gestów piłkarzy.








Dodaj komentarz