Napięcia na linii Iran-Stany Zjednoczone oraz Stany Zjednoczone-Iran trwający konflikt z Izraelem uwidoczniły potrzebę wzmocnienia przez Teheran obrony własnej infrastruktury strategicznej. Iran rozważa nabycie od Chin od 300 do 400 przenośnych zestawów obrony przeciwlotniczej. W grę wchodzą takie systemy jak QW-12 i FN-16.
Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało te doniesienia za bezpodstawne, podkreślając swoje dążenie do pokoju. Również pakistańska armia zdementowała spekulacje jakoby miała zaangażować się w tranzyt tych systemów przez terytorium Pakistanu.
Teheran musi wzmocnić swoją zdolność obrony po miesiącach napięć z USA i Izraelem. Przenośne systemy QW-12 i FN-16, odpalane ręcznie i naprowadzane na podczerwień, dedykowane są do zwalczania nisko lecących jednostek powietrznych. Ich mobilność i możliwość szybkiego przemieszczania stanowią korzyść, zwłaszcza w kontekście ochrony wrażliwych obiektów.
Władze irańskie rozważają także nabycie od Chin przeciwokrętowych pocisków manewrujących. Chociaż trwają spekulacje dotyczące możliwości realizacji dostaw chińskiego sprzętu wojskowego przez lądowe szlaki, co miałoby na celu bardziej dyskretny transport, to informacja ta nie została dotychczas potwierdzona.
Trwający konflikt wokół cieśniny Ormuz skutkuje niemal codziennymi starciami, podczas których USA deklarują chęć zniszczenia zdolności Iranu do zakłócania ruchu w regionie, a Iran atakuje amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie. Władze USA ostrzegają Chiny przed wspieraniem Iranu, podkreślając konsekwencje, jakie mogłoby to przynieść.
Te dynamiczne i niepewne relacje międzynarodowe wzmocniły dążenia Teheranu do poszerzenia swojego arsenału obronnego, uwydatniając jednocześnie strategiczne znaczenie regionu i napięcia wpływające na ukierunkowanie polityki globalnej.








Dodaj komentarz