Rodzina z Rudy Śląskiej przeżywa trudne chwile po nieprawidłowym pochówku Kariny Krzyścik (†61 l.). Jej córka, Patrycja Słomska, odkryła, że jej matka została pochowana w niewłaściwym grobie, co wywołało fale emocji i oburzenia. Tragedia rozpoczęła się, gdy 24 czerwca zmarła Karina Krzyścik, cierpiąca na przewlekłą chorobę płuc. Ceremonia pogrzebowa odbyła się 29 czerwca, jednak już następnego dnia Patrycja Słomska otrzymała wiadomość o pomyłce. Okazało się, że jej matka spoczywa wraz z innymi osobami, a nie w wykupionej kwaterze.
Podczas kolejnego pochówku grabarz uświadomił sobie błąd i przystąpił do jego naprawy w obecności rodziny. Jak relacjonuje Patrycja, z przerażeniem obserwowała, jak urnę jej matki przenoszono z jednego miejsca na drugie. Gdy zapytała, czy jej matka na pewno spoczywa w nowym grobie, grabarz uniósł urnę jak przedmiot, co wywołało jej gniew i szok.
Patrycja Słomska natychmiast skontaktowała się z dyrekcją Parku Pamięci, domagając się poprawnego pochówku, jednak do czasu jego realizacji rodzina nie otrzymała żadnych wyjaśnień. Drugi pochówek odbył się dopiero 10 lipca. W oświadczeniu przesłanym redakcji dyrektor Marzena Styrczula-Maturska przeprosiła rodziny, podkreślając, że był to niezamierzony błąd ludzki. Zapewniono, że urna z prochami była przez cały czas nienaruszona i traktowana z szacunkiem. Proces jej przeniesienia nadzorował obecny na miejscu ksiądz.
Zarząd cmentarza zapewnia, że wprowadzone zostaną nowe procedury, w tym dwustopniowa weryfikacja fotograficzna grobów przed pochówkiem, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Rudzie Śląskiej, Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, jest przekonana, że wdrożone rozwiązania zapewnią poprawę organizacji pogrzebów i odpowiednią ochronę godności zmarłych.








Dodaj komentarz