W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej w Warszawie odbywa się kluczowe spotkanie między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim. Od jego wyniku zależy przyszłość największej partii opozycyjnej w Polsce. Termin ultimatum dla frakcji Morawieckiego upływa z północy z czwartku na piątek, co czyni obecne wydarzenia niezwykle istotnymi. Wśród zwolenników byłego premiera panuje pesymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia. Były minister mówi wprost, że oczekuje rozłamu. Również politycy z frakcji „maślarzy”, przeciwników Morawieckiego, nie wierzą w kompromis. Konflikt dotyczy przyszłości stowarzyszenia Rozwój Plus, które skupia 40 posłów oraz czterech europosłów. Kaczyński i jego współpracownicy domagają się rozwiązania organizacji i zapewnienia jej członków o pełnej wierności partii. Z drugiej strony, stronnicy Morawieckiego nie zamierzają rezygnować ze stowarzyszenia. Proponują przekształcenie go w partyjny think tank oraz modyfikację lojalek, aby uniknąć upokorzenia którejkolwiek ze stron. Pomysł ten budzi sprzeciw wewnątrz PiS-u, a przeciwnicy Morawieckiego obawiają się, że takie rozwiązanie mogłoby umocnić pozycję byłego premiera. Napięcie wewnątrz partii odzwierciedla stan rzeczywisty, w którym PiS funkcjonuje jakby istniały w nim dwie oddzielne partie. Nawet ewentualne zażegnanie konfliktu może okazać się krótkotrwałe, a rozłam wydaje się nieunikniony. „Harcerze”, jak nazywani są zwolennicy Morawieckiego, domagają się zmian strukturalnych w partii, ale ich postulat nie spotkał się z aprobatą kierownictwa. Napięcia potęguje fakt, że rozmowy o podobnych reformach miały miejsce już w kwietniu, lecz pozostały bez realnych skutków. Tymczasem wewnętrzne badania PiS-u pokazują, że nowa partia Morawieckiego mogłaby liczyć na około 5% poparcia. Zdaniem obserwatorów, elektorat ten składałby się głównie z wyborców prawicowych, co nie spełniałoby oczekiwań Morawieckiego na zdobycie szerszego centroprawicowego poparcia. Osoby blisko związane z Kaczyńskim, takie jak Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin, Elżbieta Witek i Patryk Jaki, mają obecnie znaczący wpływ na decyzje prezesa partii. Pomimo toczących się rozmów, to właśnie od stanowiska Kaczyńskiego zależy, czy partia uniknie kryzysu. Jeśli obecne negocjacje zakończą się fiaskiem, powstanie nowego ugrupowania politycznego pod przewodnictwem Morawieckiego jest tylko kwestią czasu.








Dodaj komentarz