Proponowane zmiany w programie „Czyste Powietrze”, przygotowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), budzą kontrowersje. Stowarzyszenie Producentów Wełny Mineralnej Szklanej i Skalnej MIWO ostrzega, że ograniczenie zakresu termomodernizacji może skutkować wyższymi rachunkami za ogrzewanie, co wpłynie negatywnie na zaufanie społeczne do transformacji energetycznej.
NFOŚiGW sugeruje, że mniejsze termomodernizacje mogą być wystarczające, co według MIWO jest krokiem wstecz w porównaniu do dotychczasowych aspiracji programu. Organizacja podkreśla, że pompy ciepła, będące kluczowym elementem unowocześnienia systemów grzewczych, działają mniej efektywnie w słabo ocieplonych budynkach, co zwiększa zużycie energii. Dodatkowo, wzrost cen pelletu – z 1400 zł do 2200 zł za tonę – stawia pod znakiem zapytania opłacalność inwestycji w alternatywne technologie.
Ostrzeżenia dotyczą również niskiej efektywności energetycznej budynków, która mogłaby się utrwalić w przypadku realizacji zmian. Polski Alarm Smogowy (PAS) również wyraził swoje obawy, apelując do Premiera RP Donalda Tuska o przywrócenie skuteczności programu. PAS zaznaczył, że zarówno wymiana źródeł ogrzewania, jak i odpowiednia termomodernizacja są kluczowe dla poprawy jakości powietrza oraz bezpieczeństwa energetycznego Polski.
PAS argumentuje, że obecne tempo działania programu nie pozwoli na terminową modernizację 2,5 miliona domów, co może potrwać nawet 40 lat. Sytuacja może ulec pogorszeniu, jeśli propozycje NFOŚiGW zostaną wdrożone, co osłabiłoby efektywność działań modernizacyjnych.
Do 29 maja 2026 roku w „Czystym powietrzu” złożono ponad 1,1 miliona wniosków, a 599 tysięcy inwestycji zakończono. Te liczby świadczą o skali programu, której nie sposób zignorować. W związku z tym, proponowane zmiany mogą znacząco wpłynąć na jego przyszły kierunek i skuteczność, co wywołuje dyskusje wśród ekspertów i zainteresowanych stron.








Dodaj komentarz