Iga Świątek sprawnie pokonała pierwsze wyzwanie na kortach Roland Garros, wygrywając spotkanie z 17-letnią Australijką Jones w zaledwie godzinę. Raszynianka pozwoliła rywalce na zdobycie tylko trzech gemów, co jest obiecującym początkiem jej udziału w prestiżowym turnieju. Mimo że przeciwniczka jest porównywana do Ashleigh Barty, to Świątek udowodniła, iż młodej zawodniczce jeszcze daleka droga do szczytu.
– Cieszę się z powrotu na ten kort. Jestem zadowolona z gry. Pierwsze mecze zawsze są wymagające, ale od początku wiedziałam, jaki plan chcę zrealizować – powiedziała Świątek w rozmowie z Eurosportem.
Polka zmierzy się w środę z Czeszką Sarą Bejlek, która wyeliminowała Sloane Stephens, finalistkę Roland Garros 2018. Będzie to pierwszy pojedynek Świątek z Bejlek.
Świetnie spisują się również innie polskie tenisistki. Maja Chwalińska zaskoczyła wygrywając z mistrzynią olimpijską Qinwen Zheng, pokonując ją 6:4, 6:0. To pierwszy udział Chwalińskiej w Roland Garros, a już udało jej się dokonać tego wyjątkowego wyczynu przeciwko doświadczonej Chince.
– Czułam się dużo swobodniej niż w kwalifikacjach i skupiłam się na swojej grze – przyznała Chwalińska.
W drugiej rundzie Chwalińska zmierzy się z lepszą z pary Tatjana Maria – Elise Mertens. Tymczasem Magda Linette i Magdalena Fręch również awansowały do drugiej rundy, co oznacza, że wszystkie polskie zawodniczki odniosły sukces na starcie turnieju w Paryżu.
Zmagania na kortach Roland Garros rozpoczął także Hubert Hurkacz, który w swoim pierwszym meczu spotka się z Hiszpanem Jaume Munarem. Turniej w Paryżu układa się więc pomyślnie dla polskich tenisistów, którzy mogą liczyć na kolejne emocjonujące pojedynki.








Dodaj komentarz