Program SAFE w Europie to więcej niż finansowanie obronności. Stawia fundamentalne pytanie o kontrolę uzbrojenia: kto decyduje o dostępie w krytycznych momentach? Dla Polski odpowiedzi bywają niekomfortowe. Wprowadzenie przez administrację Donalda Trumpa strategii 'America First Arms Transfer Strategy’ miało przyspieszyć dostawy broni dla sojuszników, lecz w praktyce USA mogą dowolnie zmieniać kolejkę zamówień według swoich priorytetów. W praktyce oznacza to, że dostawy dla Polski nie zawsze są priorytetem. Izrael pozostaje kluczowym wojskowym partnerem USA, natomiast Polska, choć ważna strategicznie, nie zawsze otrzymuje potrzebne wsparcie na czas. Dlatego Polska postawiła na dywersyfikację zakupów zbrojeniowych. Decyzje o zakupach w USA i Korei Południowej okazały się konieczne dla zwiększenia niezależności. Różnice między systemami HIMARS a Homar-K podkreślają, że kluczowa jest nie tylko dostępność sprzętu, lecz także możliwość kontroli nad jego użyciem. Koreańskie systemy dają Polsce możliwość produkcji amunicji lokalnie, co zwiększa suwerenność obronną. W przypadku technologii amerykańskich, brak jest podobnej zgody na lokalną produkcję. To działanie zgodne z amerykańską polityką, która chętnie sprzedaje sprzęt, lecz zachowuje nad nim kontrolę. Polska, stawiając na różnorodność dostawców, zwiększa swoją suwerenność, co jest kluczowe w kontekście zmieniającej się sytuacji geopolitycznej.








Dodaj komentarz