Doktor Krzysztof Wiater, prawnik z doświadczeniem w transakcjach obronnych, wskazuje na potrzebę refleksji nad zdolnością polskiego przemysłu obronnego do efektywnego wykorzystania rosnącego budżetu. W rozmowie z WNP podkreśla, że kluczowe znaczenie ma nie tylko zakup uzbrojenia, ale także zapewnienie odpowiednich kadr do jego obsługi.
Wiater zwraca uwagę na znaczenie utrzymania, napraw i remontów uzbrojenia, co kryje się pod angielskim skrótem MRO. Podkreśla braki w szkolnictwie zawodowym, co może prowadzić do sytuacji, w której posiadamy zaawansowane systemy, ale brak ludzi do ich obsługi. Wzajemne dostosowanie zakupów sprzętu i kompetencji ludzkich jest więc niezbędne.
W kontekście długoterminowych planów modernizacji wojskowej, których horyzont wydłużono do 15 lat, Wiater wskazuje na trudności z precyzyjnym przewidzeniem potrzeb. Równocześnie, doświadczenia z konfliktów w Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie pokazują dynamiczne zmiany w technologii i strategiach wojskowych, które Polska powinna brać pod uwagę.
Certyfikacja uzbrojenia w Polsce jest kolejnym punktem, w którym możliwe jest usprawnienie. Choć bezpieczeństwo żołnierzy jest kluczowe, Wiater sugeruje, aby procesy certyfikacyjne były bardziej elastyczne i dostosowane do cywilnych realiów, by nie pozostawiały wąskich gardeł.
Innowacyjnym podejściem jest również zarządzanie własnością intelektualną. Polska Agencja Uzbrojenia przykłada wagę do przenośności technologii i związanych z nią praw, co ilustruje projekt systemu obrony przeciwlotniczej oraz produkcja rakiet CGR-080. Tego typu działania pozwalają na kontrolę nad rozwijanymi technologiami, zwiększając bezpieczeństwo i niezależność technologiczna państwa.
Wiater krytykuje tradycyjne narzędzia, jak offset, które są kosztowne i nieskuteczne. Zwraca uwagę, że umowy komercyjne mogą zapewnić równie efektywny transfer technologii bez zbędnych komplikacji prawnych. Tego typu podejście zaleca także w zamówieniach na śmigłowce Apache.
Przemysł prywatny, mimo że teoretycznie bardziej elastyczny, nie zawsze dobrze funkcjonuje w dużych projektach obronnych, jak produkcja amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Bardziej obiecujące role do odegrania mają w mniejszych przedsięwzięciach, na przykład związanych z dronami.
Polski rynek zbrojeniowy rozwija się obecnie prężnie, ale kluczowe jest, aby nie zmarnować tej szansy. Wobec dynamicznie zmieniających się zagrożeń, nawet bieżąca wiedza może szybko stać się przestarzała.








Dodaj komentarz