Na Węgrzech zbliżają się przełomowe wybory. Według najnowszych sondaży narzędzia „Poll of Polls” serwisu Politico, TISZA cieszy się obecnie 52% poparciem, a rządzący Fidesz uzyskuje 37%. Jednak wiarygodność tych danych stoi pod znakiem zapytania z powodu powiązań wielu ośrodków badawczych z opozycją lub zagranicznymi konserwatywnymi grupami wspierającymi premiera Viktora Orbána.
Napięcie rośnie, ponieważ krążą zweryfikowane symulacje głosowania sugerujące, że TISZA ma 70% szans na zwycięstwo. Jednak tylko w 13% przypadków osiąga większość konstytucyjną, co jest kluczowe do odwrócenia reform wprowadzonych przez Orbána przez 16 lat jego rządów. Scenariusz parlamentarnego pata, z TISZĄ jako niezdolną do działania, wydaje się bardzo realny. Orbán, mimo presji, stara się utrzymać władzę, wykorzystując lojalistów w kluczowych instytucjach.
Niepokojące doniesienia o działaniach Orbána zwiększają napięcia. Ostatnio opublikowano artykuł w „Washington Post” na temat jego bliskich relacji z Rosją. Wspomniano, że przedstawiciele węgierskiego rządu, w tym szef MSZ Péter Szijjártó, mają kontakt z rosyjskimi politykami zaraz po unijnych spotkaniach. Przyznano także, że Szijjártó prowadzi rozmowy z innymi światowymi liderami, co potwierdził sam zainteresowany.
Afera szpiegowska wstrząsnęła krajem, gdy jeden z czołowych dziennikarzy śledczych, Szabolcs Panyi, został oskarżony o szpiegostwo. Pomimo braku jednoznacznych dowodów, rząd Orbána intensyfikuje propagandę, starając się zdyskredytować Panyiego. Z kolei śledztwo przeprowadzone przez platformę Direkt36 ujawniło działania służb specjalnych mające na celu rozbicie partii TISZA od środka, co wywołało burzę w mediach społecznościowych.
Orbán jednak nie tylko próbuje utrzymać kontrolę w kraju, ale również prowadzi agresywną politykę zagraniczną. Blokuje pomoc unijną dla Ukrainy i stara się wstrzymać uchwalenie budżetu całej UE. Jego działania w kierunku Brukseli eskalują, paraliżując możliwe współprace i generując niepewność co do przyszłości.
W miarę zbliżania się wyborów atmosfera na Węgrzech robi się coraz bardziej napięta. Orbán, mimo pomocy z zewnątrz, w tym od doradców z Rosji i USA, nadal stoi przed trudnym zadaniem. Jest postrzegany jako sojusznik MAGA i pachołek Rosji, a jego polityczne poczynania mogą zaważyć na relacjach z Unią Europejską i przyszłości Węgier.








Dodaj komentarz