Hezbollah atakuje izraelskie wojska w południowym Libanie

W ostatnich dniach doszło do znaczącej eskalacji konfliktu między izraelskimi siłami zbrojnymi a grupą Hezbollah. We wtorek i czwartek bojownicy libańscy przeprowadzili serię zasadzek na izraelskie wojska w południowym Libanie, niszcząc co najmniej kilkanaście czołgów. Według różnych doniesień chodzi o 12 do 18 maszyn.

Hezbollah nie ograniczył działań wyłącznie do ataków na pojazdy wojskowe. Za pomocą artylerii ostrzelano także osiedla Beit Gilel, Nagariya i Shomera, gdzie znajdują się kluczowe izraelskie centra dowodzenia. Jak podaje portal MilitaryWatchMagazine, kilka dni wcześniej zniszczono osiem innych izraelskich czołgów.

To nie pierwsza tak znacząca strata izraelskiej armii. Ostatnie porównywalne zniszczenia miały miejsce w latach 80. podczas wojny libańskiej. Tymczasem konflikty na terenach Libanu trwają już od trzech tygodni. W ich wyniku zginęło ponad tysiąc osób, a około miliona ludzi zostało przesiedlonych.

Minister obrony Izraela, Israel Kac, ogłosił rozkaz utworzenia 'strefy bezpieczeństwa’ aż do rzeki Litani. Według Izraela taka strategia ma zapobiec dalszym atakom i ograniczyć działalność Hezbollahu. W ramach działań wojskowych wysadzono między innymi most uważany za kluczowy dla transportu uzbrojenia przez Hezbollah.

Dodatkowo, rząd Izraela zatwierdził potencjalny plan mobilizacji aż 400 tysięcy żołnierzy rezerwy, co daje armii elastyczność w odpowiedzi na dynamicznie zmieniającą się sytuację wojenną.

Hezbollah natomiast wydał oświadczenie, że będzie kontynuować walkę, by uniemożliwić Izraelowi okupację południowego Libanu. Intensyfikujący się konflikt pokazuje, że obie strony przygotowują się na długoterminowe działania wojenne, które mogą jeszcze bardziej wpłynąć na stabilność regionu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*