Amerykańskie Siły Kosmiczne zdecydowały się na współpracę z firmą SpaceX w celu wyniesienia nowego satelity GPS. Decyzja ta wynika z problemów technicznych, które dotknęły United Launch Alliance (ULA) i ich rakietę Vulcan Centaur. Planowane na marzec wyniesienie satelity przez ULA stało się niemożliwe z powodu usterki w jednym z silników pomocniczych. Problem ten został zaobserwowany podczas czwartego lotu rakiety w lutym 2026 roku, kiedy to po starcie dostrzeżono iskry wydobywające się z silnika na paliwo stałe. Potwierdzenie usterki skłoniło ULA do dalszej analizy technicznej, co ostatecznie uziemiło rakietę i zmusiło Siły Kosmiczne do poszukiwania alternatywnego rozwiązania. Wybór padł na SpaceX, którego system nośny Falcon 9 jest uznawany za jeden z najbardziej niezawodnych na świecie. Zdaniem płk Ryana Hiserote’a, dyrektora programu National Security Space Launch, kluczowe było szybkie dostarczenie zaawansowanych możliwości GPS, podczas gdy trwa dochodzenie w sprawie anomalii Vulcana. SpaceX i United Launch Alliance to jedyne firmy z certyfikacją na wystrzeliwanie tej klasy misji wojskowych. Problemy techniczne ULA mogą wpłynąć negatywnie na reputację tej spółki, szczególnie że awarie silników nie są dla niej nowością. Podobna sytuacja miała miejsce podczas drugiego lotu Vulcana w 2024 roku, kiedy zaobserwowano utracenie dyszy. Wyniesienie misji GPS III SV-10 zlecono SpaceX i planowane jest na koniec kwietnia. Jest to już czwarty przypadek, gdy wyniesienie satelity GPS Block III zostało powierzone SpaceX z powodu opóźnień ULA.








Dodaj komentarz