W obliczu rosnących cen paliw, które przekraczają kolejne bariery i dotkliwie uderzają w gospodarkę oraz w budżety kierowców, rząd rozważa możliwość czasowej obniżki podatku VAT na paliwa. Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, potwierdził, że temat znajduje się na rządowej agendzie, choć nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. Podczas spotkania EEC Members w Katowicach wiceminister finansów, Jarosław Neneman, zasugerował, że ewentualne redukcje podatków na paliwa miałyby charakter polityczny, a nie czysto ekonomiczny. Obniżki te mogłyby przynieść społeczne korzyści, ale nie rozwiązałyby podstawowego problemu zaburzeń równowagi rynkowej, spowodowanej 20-procentowym spadkiem podaży ropy. Neneman podkreślił, że ograniczenie wpływów do budżetu państwa jest w obecnej sytuacji finansów publicznych trudne do zaakceptowania. Zauważył też, że w przypadku akcyzy możliwe jest jedynie niewielkie obniżenie cen, natomiast redukcja VAT miałaby większy efekt, ale nie rozwiąże fundamentalnych problemów rynku. Obecna sytuacja budżetowa kraju jest skomplikowana przez wysokie wydatki na bezpieczeństwo i modernizację armii, a także na transformację energetyczną i inwestycje infrastrukturalne. Rząd musi więc podejmować trudne decyzje, szukając nowych dochodów lub ograniczając wydatki. Wśród możliwych rozwiązań pojawiają się propozycje nowych podatków, takich jak podatek cyfrowy czy podatek od biznesu mieszkaniowego. Ministerstwo Cyfryzacji opracowało projekt ustawy przewidujący do 3 proc. podatku od przychodów wielkich firm działających w sektorze cyfrowym, a Nowa Lewica zaproponowała opodatkowanie wartości trzeciego i kolejnych mieszkań. Wiceminister Neneman wyraził brak pewności, czy wszystkie propozycje mają oficjalne poparcie rządu, wskazując jednocześnie na konieczność dostosowania systemu podatkowego do standardów międzynarodowych. Prezydenckie weto utrudnia reformy podatkowe, co dodatkowo ogranicza pole manewru rządu w zakresie podatkowym.








Dodaj komentarz