Donald Trump zwrócił się do sojuszników USA o wsparcie przy rozminowywaniu cieśniny Ormuz, podkreślając brak wystarczających zasobów strony amerykańskiej do samodzielnego działania w tym zakresie. Według fińskiego portalu Yle, Amerykanie pozbawieni są odpowiedniej liczby okrętów zdolnych do neutralizacji min morskich.
Jeszcze do niedawna amerykańska marynarka wojenna mogła się pochwalić ośmioma jednostkami specjalizującymi się w tej misji. Jednak w zeszłym roku zredukowano ich liczbę do czterech, które aktualnie znajdują się na Oceanie Spokojnym i nie są w stanie niezwłocznie zareagować na sytuację w cieśninie.
Zgodnie z opinią Jeffa McCauslanda, emerytowanego amerykańskiego pułkownika, brak przygotowania na blokadę Ormuzu wydaje się zaskakujący. Scenariusz taki był wielokrotnie ćwiczony podczas jego działalności zawodowej w amerykańskiej Akademii Wojskowej. Ekspert podkreśla, że Stany Zjednoczone zaplanowały działania na Iran w szybkim tempie i bez uprzedniego zaangażowania innych państw.
Iran, jako reakcję na działania amerykańsko-izraelskie, zaminował cieśninę Ormuz, nie podając dokładnej liczby zastosowanych min. Amerykańska armia poinformowała, że w wyniku nalotów zniszczyła dotąd 16 irańskich statków minujących.
W kontekście istniejących zagrożeń, sojusznicy z NATO, dysponujący technologią do usuwania min, w tym Turcja, Wielka Brytania, Niemcy i Finlandia, nie wyrazili zgody na udzielenie wsparcia USA. Taka postawa wzbudziła frustrację wśród władz amerykańskich.
Według McCauslanda, to brak wcześniejszych konsultacji ze strony amerykańskiej administracji z sojusznikami sprawił, że wsparcie im teraz odmówiono. „Rozpoczęliśmy wojnę jedynie z Izraelem jako sojusznikiem. Nie dziwi więc reakcja państw, na którą tak gwałtownie zareagował prezydent Trump,” skomentował pułkownik.








Dodaj komentarz